Alpy samochodem – pomysł na objazdową wycieczkę

Alpy samochodem - pomysł na wycieczkę | Podrozniczo.pl

Alpy austriackie, włoskie, szwajcarskie to wachlarz możliwości i pięknych miejsc do wyboru. Piękne o każdej porze roku. Latem – niemalże gwarantowana pogoda, możliwość leżakowania nad krystalicznie czystymi jeziorami. A zimą – góry okraszone śniegiem i bajkowy klimat tamtejszych miasteczek, zwłaszcza gdy traficie na okres jarmarków bożonarodzeniowych. Wówczas zapach grzańca unoszącego się w powietrzu przeniesie Was do świątecznych scen, jak z filmów! Jak zaplanować podróże w Alpy samochodem? Sprawdź w tym wpisie!

Dzisiaj podpowiadam, jak zorganizować wycieczkę samochodem. Wybór tego środka transportu w tym przypadku to strzał w dziesiątkę z wielu względów! Alpy może i kojarzą się głównie z wyjazdami na narty, jednak walory tamtych miejsc mogą wykorzystać także bardziej Ci “nizinni” turyści.

Alpy samochodem? Dlaczego nie!

Samochód to w tym przypadku niemal jedyna możliwość, aby odwiedzić i sprawnie poruszać się pomiędzy alpejskimi lokalizacjami w Szwajcarii, Austrii i Włoszech. Samochód to komfort, że trasę można zaplanować samodzielnie: odległość, ilość miejsc, długość zwiedzania i obserwowania danych miasteczek. Największy atut jest taki, że jeżeli spontanicznie spodoba Ci się jakiś element krajobrazu podczas pokonywania trasy i zechcesz się tam zatrzymać – bez problemu możesz to zrobić! Wygodą jest też z pewnością możliwość wzięcia dużej ilości bagażu – ogranicza Cię tylko to, jak bardzo pojemny jest bagażnik auta! Podróżując z dziećmi, wycieczka samochodem to też najlepsze rozwiązanie. Dzieci mają różne potrzeby, inną wytrzymałość, a w tej sytuacji nagłe zrobienie przerwy w trasie nie stanowi przeszkody. 

Przykładowy plan wycieczki objazdowej samochodem po Alpach

Dzień 1

Pierwszy dzień pochłonie trasa – to do Ciebie należy decyzja, czy wyjedziecie w godzinach porannych, czy wieczornych, a w zasadzie od tego, jaką jazdę preferuje kierowca. Pierwszym celem będzie Dolina Aosty we Włoszech. Kierując się do Włoch, przejeżdżasz przez Czechy i Austrię. Ta droga do pierwszej destynacji z centrum Polski to około 1400 -1500 kilometrów, czyli 13-15 godzin. W pierwszej kolejności po przekroczeniu granicy polsko-czeskiej kierujesz się na Ostrawę, a następnie Brno. W Austrii pojedziesz przez Wiedeń i Graz, przekraczając granicę austriacko-włoską. We Włoszech, by dostać się do celu przejeżdżasz przez Wenecję i Mediolan, jadąc już do Doliny Aosty. Wedle życzenia, możesz zrobić nocleg tranzytowy np. w połowie trasy lub z przystankiem w miejscu, które chcesz zwiedzić. Jeżeli wyjechałeś nocą, to w godzinach porannych możesz zameldować się w hotelu, odpocząć wedle uznania i przystąpić do zwiedzania. Jeśli jednak jesteś już wypoczęty po nocy, bo przespałeś ją w hotelu, z rana możesz udać się w teren. Miejscowość Courmayeur jest tą, w której możesz się zatrzymać przed zwiedzaniem Doliny. To najbliższe miasteczko, w którym możesz zanocować będąc w tej okolicy. Dodatkowo atutem Courmayeur są piękne widoki górskie. 

Dzień 2

Zwiedzanie doliny Aosty. Obowiązkowym punktem tego dnia, będzie najstarszy włoski Park Narodowy Gran Paradiso. Na terenie Parku Narodowego znajdują się trzy centra dla zwiedzających, prezentujące tamtejszą faunę i florę, atrakcyjne szlaki i codzienne życie mieszkańców. W sezonie zimowym centra dla zwiedzających są otwarte codziennie. Na miejscu znajdziesz również profesjonalną pomoc przewodników, którzy odpowiedzą na ewentualne pytania. Wstęp na wystawy stałe waha się od 2-3 euro. Park Gran Paradiso w ubiegłym roku był jako drugi najczęściej wybierany park na terenie całego kraju. Turyści wybierają go, żeby zbliżyć się do natury. Do samego parku kierujemy się następująco: drogą narodowa nr 26 z Aosty do Aymavilles, następnie kierunek Cogne. 

Wieczorem, dobrym pomysłem na spędzenie czasu jest zwiedzenie miasteczka Cogne, które mijałeś, gdy kierowałeś się w pierwszą stronę do Parku. Dlaczego Cogne jest wyjątkowe? Jest jedynym regionem, z którego dojrzeć możesz czterotysięcznik! To małe miasteczko uznawane jest za stolicę Aosty. Szczególnym powodzeniem w tym miejscu cieszą się wodospady Lillaz, które polecam odwiedzić. To świetny pomysł także na upalny dzień, bo możesz się nieco ochłodzić i pobyć w zacienionym miejscu. Wejście na szczyt nie jest trudne, możliwe dla większości turystów. W zasadzie wodospad ma swoje powodzenie o każdej porze roku – latem jest zbawiennym ochłodzeniem, jesienią – jest tam barwnie i mniej tłoczno, a zimą – woda zamienia się na lodowe skały niczym z krainy lodu.

Dzień 3

Przejazd do Szwajcarii, postój w Zermatt. To jedno z głównych miejsc, które kojarzy się ze Szwajcarią. Miejscowość otoczona jest czterotysięcznikami co sprawia, że widoki w tym miejscu są wyjątkowe – to raj dla fotografów. Zermatt znajduje się jako jedno miasto wśród 11 w Szwajcarii wyłączonych z ruchu samochodowego. W związku z tym dojazd do tego miasteczka może wydawać się nieco skomplikowany. Jednak w rzeczywistości nie jest on problematyczny. Chcąc dojechać do Zermatt samochodem należy zaparkować w jednej z miejscowości między Visp a Zermatt. Te miejscowości posiadają naprawdę duże parkingi, na których spokojnie możesz zostawić pojazd, a następnie wsiąść do pociągu, którym dojedziesz do celu. Parking położony najbliżej Zermatt jest w miejscowości Tasch. Trzeba dodać, że szwajcarska komunikacja publiczna jest niezawodna, więc nie bój się z niej korzystać!

Dworzec kolejowy znajduje się w samym centrum miasta, obok którego znajdziesz Centrum Informacji Turystycznej. Możesz w niej zasięgnąć porad i informacji oraz kupić bilety na kolejkę. W tym miejscu istnieje także możliwość zakupu pamiątek. Zermatt oficjalnie nie jest miastem, chociaż wiele osób tak mówi. Ta miejscowość nie ma praw miejskich, mimo tego, że wcale nie jest mała! Atrakcja Zermatt, którą warto zobaczyć podczas wizyty, to podziwianie wschodu i zachodu słońca nad miastem. To moment, który przyciąga mnóstwo fotografów wyczekujących tej pory. Najpopularniejszym miejscem, w którym gromadzą się turyści, aby zobaczyć to zjawisko jest punkt widokowy na skrzyżowaniu ulic Murini z Gourmetweg.

Drugim miejscem wartym zobaczenia jest Gornergrat. Ta alpejska grań oferuje zachwycające doznania i wyjątkowe widoki. W to miejsce można się dostać pieszo, jak i koleją, która ma trasę długości kilku stacji, na każdej możecie wysiąść i z innej perspektywy podziwiać widoki. Ceny za wyjazd zaczynają się od 33 euro. Po zwiedzaniu proponujemy przejazd do Zurychu (to około 3,5 godziny, 220 km) oraz nocleg w tej okolicy.

Dzień 4

Po śniadaniu warto wybrać się na zwiedzanie największego miasta w Szwajcarii – Zurychu, które przekracza liczbę 400 tysięcy mieszkańców. Zwiedzanie zacznij od wielkiego mostu Rathausbrücke, który czasem nazywany jest Mostem Warzywnym. Na Zwingli Platz znajduje się katedra Grossmünster, która również jest stałym punktem programu każdego odwiedzającego to miasto. Z wieży katedry roztacza się piękny widok na cały Zurych. Trzecią atrakcją wartą zobaczenia jest Muzeum Narodowe. To budynek znajdujący się zaraz przy dworcu głównym, który powstał w 1898 roku przez Gustava Gulla – cenionego szwajcarskiego architekta. W muzeum znajdują się wystawy poświęcone prehistorii, starożytności, aż do współczesności. To punkt obowiązkowy dla miłośników historii i sztuki! Jedną z najbardziej znanych ulic miasta jest Bahnhofstrasse, która jak wskazuje nazwa, prowadzi do dworca. Na tej ulicy zaznamy dużo luksusu – tego, z czym kojarzy nam się ten kraj i miasto – warto przejść przez tę uliczkę. Po zakończeniu zwiedzania, zapraszam do dalszej podróży – do Austrii, doliny Stubai w Tyrolu. Ta droga zajmie między 3 a 4 godziny. W tym miejscu zachęcam do zabukowania kolejnego noclegu.

Dzień 5

Dolina Stubai położona w austriackim Tyrolu to prawdziwy raj dla miłośników górskich widoków. Dla osób chcących spędzić ten dzień aktywnie mam świetną propozycję trasy, która ma długość 10 kilometrów. Prowadzi ona leśnymi kaskadami, wśród pięknej, żywej zieleni. To świetna okazja na jogging oraz na wykonanie kilku fotografii natury. Platformy, po których się chodzi, zostały przystosowane do wózków. Zwieńczeniem pierwszego etapu ścieżki jest wodospad Grawa Wasserfall, w którym woda pokonuje wysokość 160 m. W pobliżu znajduje się chatka, w której serwowane są domowe, lokalne posiłki. Do zobaczenia samego wodospadu (zakończenia 1 etapu ścieżki) potrzebujesz jedynie 20 minut pieszo od parkingu, dlatego warto skorzystać z tej okazji i nawet jeśli nie masz ochoty kontynuować dalszej wycieczki to ten wodospad jest warty tego spaceru. Drugi i trzeci etap trzeba przyznać- jest trudniejszy i wymaga większej kondycji fizycznej. 

Drugą atrakcją wartą zobaczenia jest jaskinia lodowa na lodowcu Stubai. Cena za wjazd gondolą to 22 euro dorośli, a połowę mniej dzieci. Można przejść przez trasą 200 metrów, która prowadzi przez wnętrze leciwego lodowca. Po tym aktywnym dniu wracamy do hotelu.

Dzień 6

Przejazd do Innsbrucka (50 minut). To miasto, które leży wokół 2000 metrowych gór. Dużym atutem jest to, że jadąc tylko 30 minut kolejką z Innsbrucka, możesz znaleźć się na ich szczycie. Miasto może także pochwalić się piękną architekturą, lokalną kuchnią oraz tą już wspomnianą bliskością z naturą. Innsbruck jest stolicą Tyrolu, ale od stolicy kraju dzieli go około 500 kilometrów. Z pewnością atrakcją główną będzie stare miasto – można tam podziwiać barwne kamienice na tle majestatycznych szczytów łańcucha Nordkette! Symbolem Innsbrucku jest złoty dach na jednej z kamienic wyłożony 2657 złotymi płytkami! Obok niego znajdują się także jedne z najpiękniejszych kamieniczek tego miasta – warto się im przyjrzeć. Wieża miejska to punkt widokowy zlokalizowany na wysokości 31 metrów, skąd można podziwiać piękną panoramę Innsbrucku. Jest otwarta w godzinach: czerwiec-wrzesień 10:00 – 20:00, październik-maj 10:00 – 17:00. Kolejnym miejscem, które warto zobaczyć jest Katedra św. Jakuba, która liczy ponad 800 lat!

Po skończonym zwiedzaniu Innsbrucka, do Was należy decyzja, czy chcesz przenocować w hotelu, czy od razu wyruszyć w drogę powrotną. Polecam wybrać tę pierwszą opcję, w celu wypoczęcia i dobrego przygotowania do trasy.

Dzień 7

Droga powrotna – z Innsbrucka do centrum Polski to około 900 kilometrów – 8/9 godzin jazdy. Przypominam o przestrzeganiu przepisów drogowych i zapoznaniu się z nimi, gdyż w każdym państwie mogą się one trochę od siebie różnić. Pamiętaj również o zakupie winiet, ponieważ będziesz przejeżdżać przez kraje, w których one obowiązują. W Szwajcarii, Austrii i Czechach do przejazdu potrzebujesz winietę, bez której możecie dostać mandat. Najlepiej zaopatrzyć się w nie online ze względu na oszczędność czasu i uniknięciu ewentualnych trudności np. tutaj: austriackie opłaty drogowe. Wyjątkiem jest Szwajcaria, gdzie obowiązują winiety w formie tradycyjnej – czyli naklejek na szybę, które należy nabyć przed wjazdem na autostradę. 

Podsumowanie

Pamiętaj, że aby Wasza podróż była w pełni udana i bez przykrych niespodzianek, musisz zadbać o niektóre aspekty, takie jak np. zabranie najpotrzebniejszych rzeczy, a takimi są np. dokumenty tożsamości, prawo jazdy, linka holownicza, trójkąt, kamizelka odblaskowa i apteczka. Te rzeczy sprawią, że podróż będzie bezpieczna. Oprócz tego upewnij się, że pojazd jest w pełni sprawny i że masz wykupione winiety na przejazd. Przed wyruszeniem sprawdź panujące zasady i przepisy drogowe w danym państwie, a także zapoznaj się z planem trasy!

Absolwentka Turystyki i Rekreacji oraz Dziennikarstwa Internetowego. Zawodowo zajmuję się marketingiem internetowym. Uwielbia podróżować i planować, chociaż pakowanie nie jest jej mocną stroną. Zakochana w Hiszpanii. Jej podróżniczym marzeniem jest Kuba, Patagonia oraz Japonia. Lubi zaszyć się w domowym zaciszu z kubkiem herbaty i książką. W wolnych chwilach aktywnie spędza czas - w butach biegowych lub na rowerze, a zimą na basenie lub łyżwach.

Postaw mi kawę!

Postaw mi kawę

Zarezerwuj nocleg na Booking.com

Booking.com

O mnie

Nazywam się Marta i jestem autorką tego bloga. Miło mi, że tu jesteś :). Kilka słów o mnie… jestem podróżniczką z zamiłowania oraz „turystką” i redaktorką z wykształcenia

Podróże w 2024 roku

  • styczeń Alicante i Marakesz
  • marzec Teneryfa
  • kwiecień – Tajlandia
  • wrzesień – Czarnogóra

Facebok

Instagram