Praktyczny przewodnik po Malcie

Praktyczny przewodnik po Malcie

Malta. Moje marzenie i noworoczne postanowienie zostało spełnione :). W dniach 9-13 kwietnia wybrałam się na tę urokliwą wyspę na Morzu Śródziemnym. Wycieczkę zorganizowałam sama. Wyjazd rezerwowałam trzy tygodnie przed wylotem. Oto garść praktycznych informacji.

Przeczytaj także Praktyczne wskazówki przed wyjazdem na Maltę

Jak dojechać?

Na Maltę zdecydowałam się lecieć tanimi liniami lotniczymi Ryanair. Przewoźnik oferuje bezpośrednie loty z Krakowa lub Wrocławia. Zdecydowałam się na Wrocław. Koszt lotu w obie strony wynosił: 228 zł (podróż tylko z bagażem podręcznym). Z Warszawy do Wrocławia dostałam się Polskim Busem (cena w obie strony 47 zł, ale nie sugerujcie się, ponieważ bilety można kupić w niższej, jak i wyższej cenie – w zależności od zajętych miejsc). Wylot był o 7 rano, wobec tego z Warszawy wyjechałam o 21:20. Podróż trwała niecałe 6 godziny, a miała trwać 7. We Wrocławiu miałam być o godzinie 4:15. I o tej porze miałam zaplanowany dojazd na lotnisko tramwajem nr 9 do przystanku Eureka, gdzie miałam przesiąść się na autobus nr 406, który zawiózłby mnie bezpośrednio do portu lotniczego. Ta opcja dojazdu z dworca PKS na lotnisko kosztowałaby 4,40 zł (bilet 60-minutowy).

No właśnie, ale to był plan w przypadku, gdy bus przyjedzie punktualnie, a nie godzinę wcześniej! Na szczęście po raz kolejny w takich sytuacjach cieszę się, że posiadam telefon z internetem. Z pewnością znana przez Was strona JakDojade.pl uratowała mi życie :). Okazało się, że o godzinie 3:30 z dworca PKS odjeżdża autobus 249 (ostatni nocny), który jedzie na lotnisko. Mimo, że miałam pięć minut na przesiadkę, to udało się :). Podróż trwała ok. 45 minut, a bilet kosztował 3 zł (kupiony w automacie w autobusie, który przyjmuje płatność tylko kartą z Pay Passem).

Przeczytaj także co warto zobaczyć na Malcie.

Tablica odlotów w porcie lotniczym Wrocław

Komunikacja na Malcie

Samolot wylądował punktualnie. Na lotnisku skorzystałam z pomocy Informacji Turystycznej, w której poza mapami miejsc, które mnie interesują, dowiedziałam się jak dostać się do mojego hotelu. Przed lotniskiem są dwa przystanki autobusowe. Z jednego odjeżdża autobus numer X3, który jedzie do miejscowości Buggiba. To właśnie tam miałam się dostać :). Komunikację na wyspie zapewnia jeden przewoźnik Arriva, który oferuje trzy rodzaje biletów:

– 2- godzinny w cenie 2,20 euro,

– 1-dniowy w cenie 2,60 euro,

– 7-dniowy w cenie 12 euro.

Wybrałam opcję biletu jednodniowego, ponieważ nie wiedziałam jak długa będzie podróż. Plus za możliwość kupienia biletu w automacie. No właśnie i tu kolejna niespodzianka. Bugibba leży 12 kilometrów od lotniska, a dojazd do niej trwał 1 godzinę i 20 minut :). Co ciekawsze, jeśli ktoś wsiadał na innym przystanku niż lotnisko, to kierowca (dodam tylko, że kobieta) informowała, iż urządzenie do wydawania biletów nie działa i można jechać na gapę :). Na Malcie obowiązuje ruch lewostronny.

Hotel na Malcie

Jednak nikt nie poinformował mnie (ani też sama nie doczytałam), że autobus w Buggibie ma chyba z 10 przystanków! Pierwszy przystanek przejechałam, drugi, trzeci i czwarty też. W końcu, gdy autobus zaczął się wyludniać zapytałam kierowcę czy był już dworzec główny. Otóż nie było, więc jadę dalej :). Jak się później okazało, faktycznie dworca nie dałoby się nie zauważyć. Mam słabą orientację w terenie i po wyjściu z autobusu wiedziałam mniej więcej gdzie się kierować, ale droga nie była taka prosta. Pięć razy pytałam o mój hotel, z czego tylko dwie osoby wiedziały gdzie go znajdę. Spacer (myślę, że jakieś 600 metrów) zajął mi kolejne 30 minut. Ale w końcu dotarłam :).

Hotel Relax Inn położony jest 12 kilometrów na północny-zachód od lotniska. Znajduje się w miejscowości Bugibba nad zatoką St. Paul’s Bay. Trzy tygodnie przed wylotem zarezerwowałam pokój jednoosobowy ze śniadaniami i obiadokolacjami. Łączny koszt pobytu (cztery doby) wyniósł 195 zł. Cena bardzo atrakcyjna :). Hotel nie jest położony bezpośrednio przy plaży, a mój balkon wychodzi na niezbyt ruchliwą ulicę. Pokój nie należał do najnowszych, ale ważne, że jest czysto i można włączyć wieczorem ogrzewanie :). Plusem jest bezpłatny dostęp do wifi.

Sprawdź także ofertę innych, dostępnych hoteli na Malcie

Mapa Bugibba - Malta

Ku przestrodze wszystkim przyjeżdżającym na Maltę :) Gniazdka elektryczne są trzybolcowe, typu brytyjskiego. Wyobraźcie sobie moją minę, gdy zobaczyłam je w pokoju i zastanawiałam się, jak mam podłączyć ładowarkę do telefonu tak, aby działała? Okazało się, że jedynym wyjściem był zakup przejściówki (na szczęście ogólnodostępnej, w niemal każdym sklepie). Cena 3 euro. Polecam zaopatrzyć się w nią jeszcze przed przyjazdem na Maltę lub kupić ją przy pierwszej możliwej okazji będąc już na wyspie.

Po zakwaterowaniu w hotelu wybrałam się na spacer po miejscowości, w której przez te kilka dni będę mieszkać. Na pewno już wiem, gdzie jest dworzec PKS :). Poza tym brak tu piaszczystych plaż, są wyłącznie kamieniste. Przez ok. 1-2 kilometra, wzdłuż morza z jednej strony i głównej ulicy z drugiej ciągnie się promenada. I to właśnie tu dostępnych jest większość restauracji, kawiarni oraz hoteli, w których swoje wczasy spędzają głównie Brytyjczycy. Na pogodę dzisiaj nie mogłam narzekać. Było ciepło i słonecznie, chociaż dało się czuć chłodny wiatr. Jutro mam w planach odwiedzić stolicę wyspy Vallettę oraz położoną niedaleko Sliemę.

Zobacz, jak szukać tanich hoteli >>

Maltańskie widoki:

Bugibba - widok na zatokę

Miejscowość Bugibba, Malta

Miejscowość Bugibba, Malta

Sprawdź 8 powodów, dla których warto odwiedzić Maltę

Marta MuszyńskaMarta Muszyńska

Blogerka, miłośniczka marketingu internetowego. Absolwentka Turystyki i Rekreacji oraz Dziennikarstwa Internetowego. Uwielbia podróżować i planować wyjazdy, chociaż pakowanie nie jest jej mocną stroną. Zakochana w Hiszpanii, często odwiedza wyspy, a jej podróżniczym marzeniem są Malediwy, Kuba i Ameryka Południowa. Lubi zaszyć się w domowym zaciszu z kubkiem zielonej herbaty i książką. W wolnych chwilach aktywnie spędza czas - na rowerze lub w biegowych butach, a zimą na łyżwach.

O mnie

Nazywam się Marta i jestem autorką tego bloga. Miło mi, że tu jesteś :). Kilka słów o mnie… jestem podróżniczką z zamiłowania oraz „turystką” i redaktorką z wykształcenia

Podróże w 2018 roku

Facebok

Instagram