Przeglądając zdjęcia z poprzednich wyjazdów w Tatry pomyślałam, że to najwyższy czas, aby zebrać tatrzańskie doliny w jednym miejscu. To one są sercem Tatr, szczególnie na przełomie maja i czerwca, kiedy śnieg leży jeszcze w wyższych partiach, a na szlakach robi się zielono i rześko. Nie ma jeszcze tłumów (poza długimi weekendami). Te rozpoczną się dopiero po zakończeniu roku szkolnego. Oto doliny w Tatrach, które warto odwiedzić wiosną.

Dolina Kościeliska
Dolina Kościeliska zaczyna się tuż za Kirami, około 6-7 km na zachód od centrum Zakopanego. Parking przy wejściu jest płatny. Warto przyjechać wcześniej, ponieważ w sezonie szybko się zapełnia. Od wejścia do końca doliny, czyli schroniska na Hali Ornak jest około 6 km w jedną stronę. Trasa nie jest wymagająca fizycznie. Droga prowadzi wzdłuż kościeliskiego potoku, przez skalne przełomy, obok hal i kilku jaskiń.
To jedna z tych dolin, które robią wrażenie już od pierwszych kroków. Wapienne skały po obu stronach ściskają się nad głową, tworząc coś w rodzaju naturalnej bramy. W maju potok jest wyjątkowo żywy po roztopach.
Po drodze warto zboczyć na czarny szlak i wstąpić do Jaskini Mroźnej – z bezpiecznie urządzonym jednokierunkowym szlakiem i poręczami.
Można odbić na niebieski szlak, który prowadzi na Polanę Stoły. To urokliwe miejsce z przepięknym widokiem na wyższe partie Tatr.

Nieco dalej można zboczyć do Wąwozu Kraków ze Smoczą Jamą oraz odwiedzić Jaskinie Mylną i Jaskinie Raptowicką. W drodze do jaskiń czeka kilka podejść po skałach i łańcuchów.



Końcowy punkt szlaku to Schronisko na Hali Ornak (1098 m n.p.m.). Stąd można wejść wyżej – na Przełęcz Iwaniacką albo w kierunku Doliny Chochołowskiej. Warto odwiedzić także Smreczyński Staw, który znajduje się na końcu krótkiego, czarnego szlaku. Całość spaceru w jedną stronę zajmuje około 3 godzin spokojnym tempem.
Dolina Chochołowska
Dolina Chochołowska zaczyna się przy Siwej Polanie, gdzie jest parking i kasa biletowa TPN.. Warto wiedzieć, że Dolina Chochołowska to jedna z nielicznych dolin TPN, którą można oficjalnie przejechać rowerem – przy wejściu działają wypożyczalnie, w tym rowerów elektrycznych. Na pierwszych kilku kilometrach asfaltowego odcinka kursuje także kolejka turystyczna “Rakoń” – ciągnik z wagonikami, który dowozi turystów do Polany Huciska.
Od wejścia przy Siwej Polanie do schroniska na Polanie Chochołowskiej jest do przejścia około 8 km.
To najdłuższa dolina reglowa w polskich Tatrach. Słynie z krokusów, które kwitną tu masowo na przełomie marca i kwietnia. Wówczas Polana Chochołowska wygląda jak fioletowy dywan. Na przełomie maja i czerwca krokusów już nie ma, ale dolina nadrabia spokojnym, jeszcze niezatłoczonym szlakiem i świeżą zielenią lasu reglowego. Szeroka i łatwa w nawigacji – idealna dla tych, którzy chcą porządnego marszu, ale niekoniecznie szukają stromych podejść.

Schronisko PTTK na Hali Chochołowskiej (1148 m n.p.m.) to tradycyjny punkt docelowy. Stąd można ruszyć wyżej – na Grzesia, Rakoń, Wołowiec, Trzydniowiański Wierch, Kończysty Wierch i dalej na Starorobociański Wierch – najwyższy szczyt Tatr Zachodnich.
Na wysokości Starorobociańskiej Doliny można odbić na szlak żółty, którym przez Iwanicką Przełęcz dojdziesz do Schroniska na Hali Ornak i zejdziesz do Doliny Kościeliskiej.

Dolina Pięciu Stawów Polskich
Wejście do Doliny Pięciu Stawów Polskich zaczyna się przy Palenicy Białczańskiej koło Łysej Polany, gdzie znajduje się parking. Pamiętaj, że parking trzeba zarezerwować wcześniej. Jest to ważne szczególnie w sezonie letnim, kiedy tłumy turystów (szczególnie przy ładnej pogodzie) planują wejście na Rysy – najwyższy szczyt Tatr.

Od parkingu prowadzi asfaltowa droga do rozwidlenia przy wodospadzie Wodogrzmoty Mickiewicza. Tam odbijamy w prawo na zielony szlak, który wiedzie dnem Doliny Roztoki i prowadzi do samego schroniska. Po drodze warto zrobić krótki postój przy wodospadzie Siklawa – największego wodospadu w Tatrach oraz w całej Polsce. Całe podejście – od Palenicy Białczańskiej do schroniska zajmuje ok. 3 godziny.
Dolina Pięciu Stawów Polskich to jedno z tych miejsc, które naprawdę zapierają dech. Otoczona jest ze wszystkich stron granią. Pięć stawów – Wielki Staw, Czarny Staw, Zadni Staw, Mały Staw i Przedni Staw – tworzy krajobraz, który ciężko porównać z czymkolwiek innym w polskich górach.

Schronisko PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich (1672 m n.p.m.) to najwyżej położone schronisko w Polsce. W sezonie jest oblegane, więc warto je zarezerwować wcześniej, jeśli planujesz tu nocleg. Na przełomie maja i czerwca szlak może być jeszcze częściowo pokryty śniegiem – warto sprawdzić warunki przed wyjściem i zabrać ze sobą raczki.

Ze schroniska można ruszyć w kilku kierunkach: przez Świstówkę Roztocką niebieskim szlakiem w stronę Morskiego Oka. Żółtym szlakiem możesz wejść na Szpiglasowy Wierch, który gwarantuje spektakularne widoki. Lub dostać się na Halę Gąsienicową przez przełęcz Zawrat albo przez Kozią Przełęcz. Ale uwaga! Przejście przez Kozi Wierch oznacza wejście na Orlą Perć – najtrudniejszy szlak górskich w całym polskich górach! Te wysokogórskie przejścia są bardzo strome, ubezpieczone łańcuchami i wymagają doskonałego przygotowania. Zawsze sprawdź przejście planowanym szlakiem wcześniej.
Dolina Małej Łąki
Dolina Małej Łąki jest zdecydowanie mniej znana niż pozostałe doliny i właśnie to ją wyróżnia. Wejście prowadzi z przysiółka Gronik w Kościelisku, około 4 km od centrum Zakopanego. Można dojechać tu samochodem i zostawić auto na małym parkingu, busem lub dojść piechotą Drogą pod Reglami. To jedno z tych miejsc, do którego trafiają głównie ci, którzy szukają spokojniejszego miejsca w Tatrach.

Dolina ma ok. 5 km długości. Centralny punkt to Wielka Polana Małołącka (ok. 1170 m n.p.m.). Rozległa, widna polana z panoramą na Giewont i Czerwone Wierchy, która może być celem samym w sobie. Dla tych, którzy chcą iść wyżej, żółty szlak prowadzi dalej z polany na Kondracką Przełęcz (1725 m n.p.m.). Podejście jest długie i męczące, ale to świetna alternatywa dla tych, którzy chcą wejść na Giewont lub Kopę Kondracką.
Z kolei kierując się niebieskim szlakiem, jeszcze przed wejściem na polanę, dotrzesz na Przysłop Miętusi. Możesz również na niego wejść bezpośrednio z Wielkiej Polany w Dolinie Małej Łąki (1163 m n.p.m.). Każda z tych opcji to już poważniejsze podejście, do którego warto się przygotować.



Dolina Strążyska
Dolina Strążyska to jeden z moich pierwszych tatrzańskich dolin, które miałam okazję odwiedzić jeszcze w podstawówce. Wejście prowadzi do niej z samego Zakopanego – praktycznie z centrum, z ul. Strążyskiej. Nie trzeba szukać parkingu ani kombinować z dojazdem. To ogromna zaleta, szczególnie jeśli przyjeżdżasz w Tatry komunikacją i mieszkasz w centrum miasta.
Dolina jest stosunkowo krótka. Szlak prowadzi przez las świerkowy, obok strążyskiego potoku, aż do Polany Strążyskiej, gdzie działa drewniany bufet Herbaciarnia Parzenica. Można tu zjeść szarlotkę i odpocząć przed dalszym podejściem. To miejsce z historią: stało tu niegdyś schronisko im. Kazimierza Przerwy-Tetmajera, które spłonęło w pożarze. Z polany widać północną ścianę Giewontu. Warto podejść żółtym, krótkim szlakiem do wodospadu Siklawica – szczególnie późną wiosną, kiedy po roztopach wody jest więcej.



Jeśli zdecydujesz się ruszyć dalej, masz kilka opcji. Czarnym i czerwonym szlakiem dotrzesz na Przełęcz w Grzybowcu, a stamtąd dalej na Giewont. W drugą stronę, czarnym szlakiem możesz dotrzeć do Czerwonej Przełęczy i wejść na Sarnią Skałę (1377 m n.p.m.). Ten szlak nie jest trudny, ale licznie odwiedzany przez grupy szkolnej młodzieży, więc możesz spodziewać na nim tłumów.



Na przełomie maja i czerwca dolina jest intensywnie zielona, nurt potoku jest silny po roztopach, a las pachnie żywicą. Warto tu przyjść w tygodniu lub z samego rano – w weekendy, mimo że to nie Morskie Oko, robi się tu całkiem tłocznie, bo wielu turystów wchodzi stąd na Giewont.
Doliny w Tatrach – co warto wiedzieć?
Wszystkie pięć dolin mieści się w granicach Tatrzańskiego Parku Narodowego, więc obowiązuje bilet wstępu. Warto kupić go wcześniej online lub tradycyjnie w kasie biletowej przy wejściach na szlaki. Na przełomie maja i czerwca warunki potrafią się zmieniać szybko. Dlatego zanim wyjdziesz w góry, sprawdź prognozę pogody i aktualne komunikaty TPN o zamkniętych szlakach.
Każda z tych dolin jest inna. Jeśli jesteś w Tatrach pierwszy raz, zaczęłabym od Strążyskiej albo Kościeliskiej. Na dłuższy, ale łatwy marsz – Chochołowska. Na spokojniejszy dzień – Dolina Małej Łąki. A jeśli chcesz poczuć wysokie Tatry, bez zdobywania konkretnego szczytu, wybierz Dolinę Pięciu Stawów Polskich.

Przeczytaj także: 5 zimowych tras w Tatrach dla każdego

