Ateny – praktyczne informacje o stolicy Grecji

Ateny - praktyczne informacje o stolicy Grecji

Ateny – kolebka greckiej kultury, początków cywilizacji, narodzin demokracji i olimpiady. Z jednej strony to wymarzone miejsce dla miłośników antyku, a z drugiej – tętniące życiem i skrajnych przeciwności, największe miasto w Grecji. Co warto wiedzieć o Atenach i jak przygotować się na przyjazd?

Opinie o stolicy Grecji są podzielone – szukając informacji przed wyjazdem, częściej trafiałam na negatywne niż pozytywne. Mimo wszystko nie chciałam się zniechęcać i postanowiłam dać Atenom szansę. Miasto jest różnorodne – z jednej strony tętniąca życiem część turystyczna, pełna atrakcji i miejsc przygotowanych głównie pod turystów. A z drugiej – kilkumilionowa metropolia, w której na każdym kroku można spotkać uśmiech oraz chęć niesienia pomocy ze strony mieszkańców. Miałam okazję przekonać się o tym dwukrotnie w czasie krótkiego, weekendowego pobytu w stolicy Grecji.

Muzeum i stanowisko archeologiczne Keramejkos, Ateny
Muzeum i stanowisko archeologiczne Keramejkos, Ateny

Krótka historia Aten

Ateny to miasto, które przeszło burzliwą historię, potwierdzającą, że koleje losu bywają zmienne. Początek historii Aten nie wskazywały na to, że miasto urośnie do rangi europejskiej stolicy. Pierwsi ludzie na terenie dzisiejszych Aten pojawili się około 7 tysięcy lat temu. Zamieszkiwali wzgórze Akropolu, którego płaski wierzchołek był doskonałym miejscem na zbudowanie osady. Ponadto, widok, który rozciągał się ze wzgórza dawał poczucie bezpieczeństwa i był dobrym punktem na obserwowanie okolicy. Pierwszym mitycznym królem Aten był Kekrops, którego czczono pod postacią węża z męskim torsem. W epoce mykeńskiej, Ateny były raczej ośrodkiem średniej wielkości, nie wyróżniały się na tle innych miast.

Do najważniejszych miast-państwa greckich, Ateny dołączyły w VI w. p.n.e. Złoty wiek spowodował, że zostały uznane za jeden z głównych ośrodków sztuki, literatury, przemysłu oraz handlu. Za czasów panowania Aleksandra, w epoce hellenistycznej, znalazły się w cieniu, ale nadal stanowiły ważne centrum życia intelektualnego, szczególnie jeśli chodzi o filozofię. Kryzys nastąpił, kiedy bizantyjski cesarz Justynian, w 529 r. nakazał zamknąć Akademię, założoną przez Platona, w której studiowano filozofię.

Początek lepszych czasów nastąpił na początku XIII wieku, kiedy to na skutek IV krucjaty, w 1204 roku upadł Konstantynopol, a Bizantyjczycy utracili kontrolę nad Attyką. Niestety kolejne wieki przyniosły pogłębiający się kryzys. XIII – XV wiek to czas, kiedy Ateny jeszcze bardziej się skurczyły – były okupowane i najeżdżane przez walczących między sobą Francuzów, Florentyńczyków, Wenecjan oraz Katalończyków. Tureckie podboje w XV wieku spowodowały, że miasto ponownie zaczęło się rozwijać.

Nowy rozdział w dziejach Aten rozpoczął się dopiero po powstaniu greckim (w I połowie XIX wieku), kiedy nagle i niespodziewanie awansowały do roli stolicy nowego państwa. Nieprzygotowane do pełnienia takiej funkcji miasto, do dzisiaj jest pełne różnorodności. Czasami ma się wrażenie, że przedwojenna zabudowa broni się, jak tylko może przed nowoczesną architekturą, która stopniowo opanowuje miasto.

Erechtejon – świątynia na Akropolu ze słynnymi kariatydami

Jak dostać się do Aten?

Z Polski do Aten można dostać się na kilka sposób. Mój lot do stolicy Grecji był realizowany przez tanie linie lotniczy Ryanair, bezpośrednio z Poznania. Wylot w piątek o godzinie 19:40, przylot do Aten o 23:35 (w Grecji obowiązuje zmiana godziny +1 w stosunku do czasu polskiego). Powrót z Aten do Poznania był w poniedziałek, wylot o godzinie 16:40, przylot o 18:30. Bilety w dwie strony kosztowały nieco ponad 300 zł.

Do Ateny dostaniemy się także bezpośrednio Ryanairem z Gdańska, Katowic, Krakowa, Łodzi, Rzeszowa, Warszawy (Modlina) oraz Wrocławia. Wybór miast jest ogromny, dlatego jeśli masz trochę wolnego czasu i brak pomysłu na weekend – pakuj plecak i ruszaj na podbój stolicy Grecji! Jeśli nie lubisz latać niskobudżetowymi liniami, można skorzystać także z połączenia narodowego, greckiego przewoźnika Aegean Airlines z Warszawy (Okęcie) do Ateny.

Jak dojechać na lotnisko w Atenach?

Międzynarodowy port lotniczy Eleftheriosa Venizelosa w Atenach położony jest 33 kilometry na południowy-wschód od centrum miasta. Obsługuje połączenia z wiekszością dużych miast Europy i innych kontynentów. Z lotniska do Aten można dostać się na kilka sposobów. Najtańszą opcją jest skorzystanie z autobusów expressowych:

  • Linia X93– kursuje z lotniska na terminal autobusowy A – kursuje cały dzień, a ostatni przejazd jest przed północą.
  • Linia X95 – najpopularniejsza z lotniska, kursuje do Placu Syntagma, 24 godziny na dobę w różnych odstępach czasowych.
  • Linia X96 – kursuje do portu Piraeus, ostatnio kurs odbywa się przez północą.
  • Linia X97– kursuje do stacji metra Elliniko (jest to końcowa stacja linii czerwonej, nr 2).

W sezonie letnim, od lipca do września, obowiązują specjalne rozkłady jazdy. Aktualny rozkład dostępny jest na stronie http://telematics.oasa.gr/

Bilety na przejazd autobusami expressowymi kupimy w budkach tuż po wyjściu z terminala przylotów. Przystanki autobusowe znajdują się zaraz obok. Bilet w jedną stronę kosztuje 6 euro. Moja podróż z lotniska odbywała się dzięki autobusowi X95 do Placu Syntagma. Czas przejazdu zajął około 60 minut, mimo że jechałam około północy.

Droższą opcją jest dojazd metrem. Do lotniska dojeżdża linia niebieska (nr 3). Jednak podróż nie jest tak prosta, jak mogłaby się wydawać. Otóż do samego lotniska nie jeździ metro, tylko kolejka podmiejska, którą dojeżdżamy do stacji Doukissis Plakentias. Tutaj należy wysiąść i przesiąść się na linię niebieską. Można pojechać także stację dalej do Neratziotissa i przesiąść się na linię zieloną. I dalej kontynuować podróż metrem. Bilet na metro kosztuje 10 euro w jedną stronę. Miałam okazję jechać tam w drodze na lotnisko i podróż nie była dużo krótsza niż autobusem. A to za sprawą długiego oczekiwania na kolejkę podmiejską, która przyjechała po 20 minutach (dodam, że było to około godziny 14:00).

Oczywiście można skorzystać także z wszechobecnych taksówek. Łatwo je rozpoznać, ponieważ wszystkie taksówki w Atenach są koloru żółtego.

W Atenach można spotkać tylko żółte taksówki

Komunikacja miejska w Atenach

Komunikacja miejska w Atenach jest dobrze rozwinięta. Metro, autobusy, trolejbusy oraz tramwaje kursują po mieście i dojeżdżają w niemal każdy zakątek. Najpopularniejszym środkiem transport jest oczywiście metro. Pozwala dojechać do wszystkich najważniejszych, z punktu widzenia turysty, miejsc, a pociągi kursują bardzo często. Są trzy linie metra – zielona, niebieska i czerwona. Linia zielona, oznaczona numerem 1, zaczęła funkcjonować w 1869 roku, co czyni ją drugą (po londyńskiej) najstarszej linii metra na świecie. Linia czerwona (nr 2) i niebieska (nr 3) zostały otwarte w 2000 roku.

Mapa metra w Atenach

Autobusy i trolejbusy spotkać można nie tylko w samych Atenach, ale także na przedmieściach. Jeżdżą o różnych godzinach, w zależności od sezonu, ale niektóre autobusy (szczególnie te linie, które dojeżdżają na lotnisko) można spotkać przez całą dobę.

W Atenach funkcjonują także trzy linie tramwajowe. Ten środek komunikacji polecany jest osobom, które chciałyby dostać się do Zatoki Sarońskiej. Wsiadając w tramwaj na Placu Syntagma, dotrzemy na plażę w około godzinę. Linia tramwajowa nr 1 dojeżdża do Pireus, linia nr 2 do Glifady, a linią nr 3 dostaniemy się z plaży Faliro (Pireus) do Asklipio Voulas (Glifada).

Bilety na komunikację miejską można kupić w automatach biletowych lub kioskach. Do wyboru są różne warianty:

  • Bilet 90-minutowy kosztuje 1,40 euro
  • Bilet 24-godzinny kosztuje 4,50 euro
  • Bilet 5-dniowy kosztuje 9 euro

Każdy z wyżej wymienionych rodzajów biletu obowiązuje w każdym środku transportu (z wyłączenie linii kursujących na lotnisko). W ramach biletu można się przesiadać – ogranicza nas tylko czas. Wyjątkiem są bilety na lotnisko – pisałam o nich powyżej.

Istnieje możliwość kupienia także biletu turystycznego. Jego koszt wynosi 22 euro – w cenie mamy przejazd z oraz na lotnisko i dodatkowo 72 godziny (od momentu skasowania biletu) na dowolną liczbę przejazdów, wszystkimi środkami komunikacji.

Alternatywą na zwiedzanie Aten jest Sights of Athens. Są to piętrowe busy z otwartym dachem, popularne w wielu europejskich miastach – pisałam np. o Malta Sighstseeing podczas mojego pobytu na Malcie. Po Atenach i okolicy kursuje pięć linii, a łączna ilość przystanków to 26. Zasada jest taka, że kupując bilet na taki autobus, otrzymujemy mapkę z zaznaczonymi przystankami i miejscami, które warto zobaczyć oraz słuchawki. Po wejściu do autokaru, podłączamy słuchawki, wybieramy język (dostępnych jest 16, ale nie ma polskiego) i przemierzamy Ateny.

Sights of Athens – alternatywa dla tradycyjnego zwiedzania Aten

Na każdym przystanku możemy wysiąść, na każdym także wsiąść i jechać dalej. Bilety w Sights of Athens zostały podzielone na dwa rodzaje:

  • bilet 2-dniowy kosztuje 16 euro dla osoby dorosłej, 6 euro dla dziecka w wieku 5-15 lat oraz 38 euro dla rodziny (2 osoby dorosłe + 3 dzieci)
  • bilet 3-dniowy kosztuje 20 euro dla osoby dorosłej, 6 euro dla dziecka w wieku 5-15 lat oraz 48 euro dla rodziny (2 osoby dorosłe + 3 dzieci)

W autobusie dostępne jest bezpłatne wifi.

Jeden z autobusów Sights of Athens

Gdzie warto spać w Atenach?

Ateny mają do zaoferowania wiele miejsc noclegowych. Korzystając np. z booking.com bez problemu znajdziesz nocleg w całkiem niezłej cenie oraz dogodnej lokalizacji. Wiedząc, że w Atenach spędzę tylko 3 noce, zdecydowałam się wybrać miejsce, którego lokalizacja sprawi, że nie będę musiała korzystać z komunikacji miejskiej, a jednocześnie cena nie będzie wygórowana.

Zdecydowałam się na nocleg w Athens Studio, położone pięć minut na pieszo od wejścia na Akropol, bardzo blisko stacji metra Akropoli, 150 metrów od wejścia do Nowego Muzeum Akropolu. Mimo, że nazwa nie wskazuje na hostel, to jest to hostel. Recepcja dostępna 24 godziny na dobę. W moim 6-osobowym pokoju, była nie tylko łazienka, ale także aneks kuchenny, balkon oraz zamykane szafki (trzeba było mieć swoją kłódkę), dostępne dla wszystkich. Za cały pobyt zapłaciłam niecałe 40 euro (w cenie były także śniadania oraz dostęp do wifi).

Marta MuszyńskaMarta Muszyńska

Blogerka, miłośniczka marketingu internetowego. Absolwentka Turystyki i Rekreacji oraz Dziennikarstwa Internetowego. Uwielbia podróżować i planować wyjazdy, chociaż pakowanie nie jest jej mocną stroną. Zakochana w Hiszpanii, często odwiedza wyspy, a jej podróżniczym marzeniem są Malediwy, Kuba i Ameryka Południowa. Lubi zaszyć się w domowym zaciszu z kubkiem zielonej herbaty i książką. W wolnych chwilach aktywnie spędza czas - na rowerze lub w biegowych butach, a zimą na łyżwach.

Zarezerwuj nocleg na Booking.com

Booking.com

O mnie

Nazywam się Marta i jestem autorką tego bloga. Miło mi, że tu jesteś :). Kilka słów o mnie… jestem podróżniczką z zamiłowania oraz „turystką” i redaktorką z wykształcenia

Podróże w 2019 roku

Facebok

Instagram