Widok na port z Zamku Neratzia, Kos

Kos, czyli jak tanio polecieć do Grecji

Opublikowane przez Marta Muszyńska, , w Podróże

Decyzje o wyjeździe na Kos podjęłam w ciągu kilku godzin. Przede wszystkim dlatego, że musiałam zarezerwować cztery łączone loty, których ceny mogły zmienić się w każdej chwili. Drugim argumentem, który zdecydował o wyjeździe był fakt, że ostatni raz na wakacjach byłam prawie rok temu. Tak więc, rezerwując pierwszy lot wiedziałam, że kolejne wakacje spędzę na Kos.

Kilka praktycznych informacji

Kos leży na Morzu Egejskim, u wybrzeży Turcji. Należy do Grecji, wchodzi w skład archipelagu Dodekanez. Pomimo bliskości Turcji, nie odczuwa się tu wpływów kultury tureckiej. Wyspa jest mniejsza od Malty, o której pisałam w zeszłym roku >>

Wyspa przez długi czas należała do Imperium Rzymskiego, następnie trafiła w ręce Wenecjan i Joannitów. Od 1523 roku należała do Turcji, przez kilka lat do Włoch, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Od 1947 roku jest częścią Grecji.

Stolicą wyspy jest miasto Kos – zbudowane w IV wieku p.n.e., obecnie stanowi centrum turystyczne i kulturalne z największym portem na wyspie. Według legendy to właśnie tu urodził się Hipokrates, dlatego w centrum miasta można zobaczyć Drzewo Hipokratesa.

Mapa Kos

Jak dojechać?

Z pewnością jest wiele biur podróży, które oferują zorganizowane wyjazdy na grecką wyspę, ale ja postanowiłam wszystko załatwić sama. Moja podróż na Kos była bardzo długa – rozpoczęła się we wtorek 1 kwietnia o godzinie 23:30 kiedy to ruszyłam z Warszawy do Gdańska PolskimBusem (bilet kosztował 33 zł). Z Gdańska o godzinie 8:20 miałam lot do Oslo Rygge (lądowanie o 9:30, bilet kosztował 29 zł). Z Oslo Rygge o godzinie 14:35 wyruszyłam na Kos, gdzie wylądowałam o 18:30 (+1 godzina różnicy, więc o 19:30 byłam na greckiej wyspie). Koszt ostatniego odcinka podróży wyniósł 100 zł.

Widok z samolotu Ryanair na Oslo

Niestety podczas całej podróży najbardziej stresujący był dla mnie odcinek jazdy PolskimBusem z Ostródy do Gdańska. Okazało się, że kierowca nie do końca był świadomy tego, że prowadzi autokar z kilkudziesięcioma pasażerami na pokładzie, których naraża na niebezpieczeństwo. Przejechaliśmy czerwone światło, wjechaliśmy na środek ronda zahaczając po drodze o barierkę, co chwilę jechaliśmy poboczem, a kontrola policji niczego nie wykazała… Z perspektywy czasu powinnam być wdzięczna za to, że udało mi się dojechać szczęśliwie do celu.

Pisząc o dojeździe poruszę przy okazji temat powrotu. Z Kos wyjeżdżam 8 kwietnia, skąd lecę do Bergamo (koszt podróży to 183 zł). W Bergamo zatrzymuję się na 24 godziny, w czasie których mam w planach zwiedzić miasto i zjeść coś włoskiego. 9 kwietnia o godzinie 13:40 wylatuje z Bergamo do Warszawy (koszt podróży to 107 zł).

Łączny koszt podróży wyniósł mnie 450 zł.

Widok z samolotu Ryanair na Kos

Komunikacja na miejscu

O komunikacji na wyspie za wiele nie napiszę, ponieważ ona praktycznie w ogóle nie istnieje :). No dobra, istnieje, ale w bardzo ograniczonym stopniu. Z pewnością znaczenie ma tu sezon (lub obecnie jego brak). W związku z tym, że lądowałam na lotnisku o 19:30 i nie miałam pewności czy jakikolwiek autobus będzie na mnie czekał, zdecydowałam się na wykupienie transferu. Rozważałam różne opcje (w tym transfer Ryanair czy TravelRepublic) jednak ostatecznie, korzystając z podpowiedzi podróżujących na Kos, wybrałam Resorthoppa. Transfer w dwie strony kosztował ok. 45 zł (czyli niecałe 11 euro).

Jeśli chodzi o samą komunikacją to po Kos można podróżować wyłącznie autobusami. Podróże realizowane są przez greckiego przewoźnika – KTEL. Tutaj znalazłam informacje z rozkładem jazdy autobusów komunikacji miejskiej na Kos >>

Aktualny rozkład obowiązuje od 2 listopada 2013 roku. Jedynie rozkład z i na lotnisko został zaktualizowany i obowiązuje od 1 do 30 kwietnia. Niedawno został dodany autobus o godzinie 20:00, którego nie było, gdy rezerwowałam transfer.

Bus

Bilety kupuje się bezpośrednio u kierowcy. Koszt podróży w jedną stronę wynosi od 2 do 4,40 euro (w zależności od miejscowości, do której chcemy dojechać).

Postanowiłam skorzystać z komunikacji miejskiej i wybrałam się do miejscowości Tigaki, z której wracałam pieszo brzegiem morza (ok. 10 kilometrów). Koszt podróży w jedną stronę wyniósł 2 euro.

Hotel

Jakiś czas temu pisałam o tym, gdzie szukać tanich hoteli. Hotel na Kos znalazłam na Hotel4free. Kosta Palace 4* w miejscowości Kos kosztował 50 zł za dobę ze śniadaniami w pokoju 1-osobowym. Trzeba przyznać, że była to bardzo dobra cena (tym bardziej, że na stronie hotelu pokój 1-osobowy w niskim sezonie kosztuje 35 euro/doba).

Hotel Kosta Palace Kos

Po przyjeździe do Kos zastanawiałam się jak będzie wyglądał mój pokój, skoro był taki tani. Wyobrażałam sobie, że nie będzie miał okna lub będzie na parterze. Jednak zaskoczyłam się bardzo pozytywnie, nie tylko samym pokojem, ale także widokiem z niego. Co o nim myślicie?

Widok z hotelu Kosta Palace

Zachęcam także przeczytać o tym, co warto zobaczyć na wyspie Kos oraz co warto zobaczyć w mieście Kos

Tagi:

Trackback from your site.

Marta Muszyńska

Marta Muszyńska

Blogerka, miłośniczka marketingu internetowego. Absolwentka Turystyki i Rekreacji oraz Dziennikarstwa Internetowego. Uwielbia podróżować i planować wyjazdy, chociaż pakowanie nie jest jej mocną stroną. Zakochana w Hiszpanii, często odwiedza wyspy, a jej podróżniczym marzeniem jest Zanzibar. Lubi zaszyć się w domowym zaciszu z kubkiem zielonej herbaty i książką. W wolnych chwilach aktywnie spędza czas - na rowerze lub w biegowych butach, a zimą na łyżwach.

Co warto przeczytać?

  • Wyklęte imperium. Irańskie opowieści - ALEKSANDRA LISEWSKA