Email marketing powered by FreshMail
Gozo – mniejsza siostra Malty

Gozo – mniejsza siostra Malty

Opublikowane przez Marta Muszyńska, , w Podróże

Podczas mojego pierwszego pobytu na Malcie zabrakło czasu, aby wybrać się na Gozo. Jednak los chciał, że miesiąc później znów przyleciałam na Maltę i tym razem zobaczyłam to, czego nie udało mi się zwiedzić za pierwszym razem – w tym także popłynęłam na północ, aby zwiedzić Gozo.

A była to wyprawa dwudniowa, połączona z noclegiem. Ale od początku. Aby dostać się na Gozo, należy skorzystać z promu. Gozo Channel Line odpływają codziennie (24 godziny na dobę, ale o różnych godzinach, w zależności od pory dnia) z miejscowości Mgarr na południu Gozo do miejscowości Cirkewwa na północy Malty. Podróż trwa pół godziny.

Gozo Channel Line, prom z Malty na Gozo

Po drodze widać Comino i Blue Lagoon

Comino i Blue Lagoon

Widok na Gozo i port Mgarr

Widok na Gozo z promu

Gozo nie przypadkiem nazywana jest mniejszą siostrą Malty – zajmuje cztery razy mniej powierzchni i zamieszkuje ją 30 tysięcy mieszkańców. Dzięki temu sprawia wrażenie bardziej zielonej i wiejskiej. Ruch samochodowy jest tu mniejszy, a na ulicach małych miasteczek można spotkać kobiety obrabiające koronki.

Gozo zwiedzałam wynajętym na Malcie samochodem, dlatego nie podzielę się z Wami informacjami jak kursują tam autobusy, ale widziałam ich sporo. Pierwszego dnia w planach miałam zobaczenie stolicy wyspy. W drodze do Victorii, zatrzymałam się przy kompleksie świątyń Ggantija (Ggantija Temples), który znajduje się w miejscowości Xaghra.

Kompleks świątyń Ggantija Temples na Gozo

Ruiny pochodzą z czasów neolitu (ok. 3600-3200 p.n.e.), zaliczane do najstarszych wolnostojących budowli na świecie i znajdują się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Megalityczny kompleks składa się z dwóch świątyń, wokół których zbudowano masywną, wspólną ścianę. Całość zbudowano z głazów nie połączonych żadną zaprawą. Wejścia do świątyń są dwa: po lewej i po prawej stronie. Obie części składają się z szerokiego korytarza pośrodku oraz pięciu półokrągłych pomieszczeń.

Z powstaniem świątyń wiążę się legenda, która głosi, że megalityczne głazy ważące do 45 ton przydźwigała na głowie gigantyczna kobieta o imieniu Sansuna (Ggantija oznacza gigantyczną wieżę). Głazy pochodzą z kamieniołomu Ta’Cenc, oddalonego od świątyń o około 5 kilometrów. Turyści mogą odwiedzać ruiny codziennie w godzinach 9:00-17:00. Bilet dla 1 osoby kosztuje 5 euro (upoważnia także do zwiedzania wiatraku Ta’Kola Windmill).

Świątynie Ggantija Temples

Świątynie Ggantija Temples na Gozo

Świątynie Ggantija Temples na Gozo

Wiatrak Ta’Kola położony jest w tej samej miejscowości, Xaghra. Został zbudowany w 1725 r. i należy do niewielu, które przetrwały na Gozo. Obecnie mieści się w nim muzeum z dobrze zachowanymi różnymi urządzeniami młyna. Można je odwiedzać codziennie w godzinach 9:00-17:00. Bilet wspólny ze świątyniami Ggantija Temples, kosztuje 5 euro.

Wiatrak Ta'Kola, Gozo

Muzeum w wiatraku Ta'Kola, Gozo

W kolejnym wpisie o Gozo opiszę moją wizytę w Victorii, pokaże Wam Dwejra Point, kościół cudów Ta’Pinu oraz Marsalforn, w którym zatrzymałam się na nocleg.

Tagi:

Trackback from your site.

Marta Muszyńska

Marta Muszyńska

Blogerka, miłośniczka marketingu internetowego. Absolwentka Turystyki i Rekreacji oraz Dziennikarstwa Internetowego. Uwielbia podróżować i planować wyjazdy, chociaż pakowanie nie jest jej mocną stroną. Zakochana w Hiszpanii, często odwiedza wyspy, a jej podróżniczym marzeniem jest Zanzibar. Lubi zaszyć się w domowym zaciszu z kubkiem zielonej herbaty i książką. W wolnych chwilach aktywnie spędza czas - na rowerze lub w biegowych butach, a zimą na łyżwach.

Co warto przeczytać?

  • Julia w Australii - Raczko Julia

  • jak spełniać marzenia? Spróbuj niemożliwego - Michał Maj

  • Po drugiej stronie - Stefan Czerniecki
  • Końca świata nie było - Anita Demianowicz

  • Wataha w podróży. Himalaje na czterech łapach - Włodarczyk Agata
  • Z plecakiem przez świat. Vademecum podróżnika - Monika Witkowska
  • Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje - Witold Palak
  • Kotlet na wynos, czyli autostopem za równik Mateusz Kotlarski
  • Piekło - niebo. Zrozumieć Koreę - Rafał Tomański
  • Monsun przychodzi dwa razy - Janowska Anna
  • Biel. Notatki z Afryki - Kydryński Marcin
  • Trzeci Biegun - Kamiński Marek
  • Busem przez świat. Australia za 8 dolarów - Lewandowski Karol
  • Chiny nie do wiary! - Lityńska Kinga

Dołącz do subskrybentów newslettera!

Email marketing powered by FreshMail