Email marketing powered by FreshMail
Co warto zobaczyć w Walencji? cz. 1

Co warto zobaczyć w Walencji? cz. 1

Opublikowane przez Marta Muszyńska, , w Co warto zobaczyć w...?

Pierwszy dzień zawsze jest najtrudniejszy. Gdziekolwiek jesteś, za każdym razem będziesz czuć się niepewnie – nowe mieszkanie, nowa praca, nowe miasto, do którego przyjechałeś. Ja czułam się właśnie tak podczas pierwszego dnia zwiedzania Walencji…

Zimno. Było to pierwsze uczucie, jakiego doświadczyłam po przebudzeniu się w środę, 21 stycznia. Brak ogrzewania, wysoki na 3 metry pokój i nieszczelne okna. W jednej chwili zdałam sobie sprawę, gdzie jestem i od razu wróciły wspomnienia dnia poprzedniego. Ekspresowa przesiadka w Brukseli… Nadal nie zdaje sobie sprawy z tego, co mogłoby się stać, gdybym nie zdążyła na drugi samolot. Jednak to już jest za mną. Adrenalina opadła, czas rozpocząć przygodę i sprawdzić, co można zobaczyć w Walencji.

Hostel Pension Universal, w którym mieszkałam, nie oferował śniadań. Była w nim dostępna kuchnia, z której można było korzystać w godzinach 9:00-22:00. Łazienka, dostępna na korytarzu, nie była oblegana przez tłumy turystów. Szybki, gorący prysznic pomógł mi oswoić się z panującą w hostelu temperaturą. Niestety na zewnątrz również nie mogłam liczyć na gorące powietrze. Mimo bezchmurnego nieba, zimny wiatr nie pozwolił zapomnieć o tym, że w końcu jest styczeń!

Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak tanio polecieć do Walencji, sprawdź wpis: Walencja – praktyczny poradnik z podróży

Mapa Walencji, Hiszpania

Plaza del Ayuntamiento (Plac Ratuszowy)

Plac Ratuszowy jest największym placem w Walencji. Mieszkałam bardzo blisko, dlatego każdego dnia, kiedy wracałam do hostelu, musiałam przez niego przejść. Na placu zobaczyć można wiele budynków w stylu modernistycznym, jednak najważniejszy – Ratusz w Walencji, został wybudowany w stylu barokowym. Na Plaza del Ayuntamiento, poza samym placem, dostępnych jest kilka ławek, kwiaciarni oraz informacja turystyczna. To właśnie tu „zarezerwowałam” taksówkę powrotną na lotnisko, ponieważ narzeczony pani, która pracowała w informacji był taksówkarzem. Mój wylot był o 6:30 rano w sobotę, pierwsze metro jeździ od 5:18 (podróż trwa 20 minut). Nie miałam wyjścia, musiałam pojechać taksówką… Koszt z centrum to ok. 14-15 euro.

A oto kilka zdjęć z Placu Ratuszowego:

Ratusz w Walencji na Plaza del Ayuntamiento

Plaza del Ayuntamiento, Walencja, Hiszpania

Słonecznie na Plaza del Ayuntamiento, Walencja

Katedra Santa Maria w Walencji

Zwiedzanie postanowiłam zacząć od katedry w Walencji. Jedna z najbardziej reprezentatywnych budowli, znajdująca się na Plaza de la Reina, jest obowiązkowymi miejscem każdego turysty :). Została wybudowana w miejsce meczetu, na gruzach dawnej katedry gotyckiej. W 1238 roku biskup Walencji Pere d’Albalata dokonał konsekracji kościoła. Katedra reprezentuje katalońsko-śródziemnomorską odmianę stylu gotyckiego, ale posiada także elementy stylu romańskiego, gotyku francuskiego, renesansu, baroku i neoklasycystyczne.

Warto podkreślić, że w katedrze znajduje się Święty Graal. Po prawej stronie od głównego wejścia, dostępna jest kaplica Świętego Kielicha. Tradycja chrześcijańska głosi, że to właśnie ten kielich był używany przez Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy.

Wejście do katedry jest płatne – normalny bilet kosztuje 5 euro, ulgowy – 3,50 euro. Godziny otwarcia zależą od miesiąca i dnia tygodnia. Od poniedziałku do soboty kościół można zwiedzać w godzinach 10:00-17:30 lub 18:30, w niedziele i święta od 14:00 do 17:30 lub 18:30.

Częścią katedry jest ośmioboczna dzwonnica Miguelete, uważana za symbol miasta. Ponad 50-metrową wieżę można odwiedzić, pokonując 207 stopni. Wejście jest możliwe w godzinach 10:00-19:30 i kosztuje 2 euro. Z ciężkim bólem, ale pokonałam schody, dlatego chętnie podzielę się z Wami zdjęciami z widoku na Walencję:

Katedra Santa Maria w Walencji, Hiszpania

"Widok z wieży Miguelete, Walencja

Widok na Walencję z dzwonnicy Miguelete

Widok na Walencję z wieży Miguelete

Plaza de la Virgen

Odwiedzając katedrę, chciałam zobaczyć jej najbliższą okolicę i sprawdzić jak wygląda z drugiej strony. Tak trafiłam na Plaza de la Virgen (Plac Katedralny). Położony w samym sercu zabytkowej dzielnicy Walencji, jest miejscem odpoczynku od gwaru i zgiełku miasta. Od czasów rzymskich do XX wieku Plaza de la Virgen była najważniejszym placem miejskim w Walencji – później rolę tę przejął Plac Ratuszowy. Plac jest otoczony przez katedrę Santa Maria, Bazylikę Matki Boskiej Opuszczonych, Pałac Generalitat oraz domy prywatne.

Jedną z głównych atrakcji na placu jest fontanna, przedstawiająca Neptuna w otoczeniu ośmiu nagich kobiet. Stworzona przez lokalnego rzeźbiarza Silvestre Edeta, odzwierciedla rzekę Turię i jej osiem dopływów. Wieczorem Plaza de la Virgen jest pięknie oświetlona, dlatego warto ją zobaczyć zarówno w dzień, jak i w nocy.

Plaza de la Virgen, widok na fontannę i katedrę Santa Maria w Walencji

Plaza de la Virgen nocą, Walencja

Plaza de la Virgen - widok na fontannę

Bazylika Matki Boskiej Opuszczonych, Walencja

Mercado Central

Inaczej Mercat Central to nic innego jak… największy w całej Europie rynek miejski. Wielki, zadaszony targ jest jednym z najważniejszych punktów sprzedaży świeżych, tradycyjnych produktów z Hiszpanii.  Można tu kupić wszystko – od świeżych owoców i warzyw, przez suszone owoce, ryby, owoce morza, mięso, aż po tradycyjną, hiszpańską szynkę. Łączna powierzchnia Mercado Central to 8160 m2, z czego 1400 m2 stanowi ośmioboczna część, gdzie znajduje się rybny targ.

Odwiedziłam rynek pierwszego dnia, podczas zwiedzania Walencji i nie mogłam się powstrzymać, żeby kupić… truskawki. Od tej pory każdego dnia przychodziłam tutaj tylko po nie. Były przepyszne! :)

Świeże i pyszne truskawki z Mercado Central, Walencja

Takie hiszpańskie specjały można znaleźć w Mercado Central w Walencji

Mercado Central czyli rynek miejski, w Walencji, widok z zewnątrz

Narodowe Muzeum Ceramiki i Sztuk Pięknych

Przyznam szczerze, że do tego miejsca trafiłam przez przypadek. W drodze do katedry, idąc Calle de La Paz, zaglądałam w boczne uliczki, w których zainteresowało mnie coś ciekawego. Tak trafiłam do Museo Nacional de Cerámica y Artes Suntuarias González Martí. Muzeum poświęcone jest ceramice, porcelanie, malarstwu, tkaninom artystycznym, tradycyjnym strojom oraz meblom. Powstało 7 lutego 1947 roku z kolekcji ceramiki, którą podarował Manuel González Martí, dla odwiedzających zostało otwarte 18 czerwca 1954 roku.

Wejście do muzeum jest płatne. Bilet normalny kosztuje 3 euro, ulgowy – 1,50 euro. W określone dni można bezpłatnie zwiedzać muzeum: w każdą sobotę popołudniu, w każdą niedzielę, 18 maja (Międzynarodowy Dzień Muzeów), 18 kwietnia (Światowy Dzień Dziedzictwa), 12 października (Święto Narodowe Hiszpanii) oraz 6 grudnia (Dzień Konstytucji Hiszpańskiej).

Z powodu braku czasu nie odwiedziłam muzeum w środku, ale za to zobaczyłam je na zewnątrz i zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie:

Narodowe Muzeum Ceramiki i Sztuk Pięknych, Walencja

Narodowe Muzeum Ceramiki i Sztuk Pięknych w Walencji, Hiszpania

Wejście do Narodowego Muzeum Ceramiki i Sztuk Pięknych w Walencji

Już w połowie drogi poczułam, że moje nogi pragną odpoczynku. Nie miały ze mną lekko. Poza kilkoma przystankami, chciałam pierwszego dnia nacieszyć się widokiem Walencji i poczuć, że jestem w Hiszpanii! Dlatego korzystałam nie tylko z ładnej pogody, ale także z uroków, jakie ma do zaoferowania miasto. Po powrocie z całodniowego spaceru wiedziałam, że kolejny dzień będzie trudny, a moje łydki (pomimo biegania!) bolą mnie niemiłosiernie. Następnego dnia odwiedziłam Ogrody Turii, Miasteczko Sztuki i Nauki oraz plażę. O tym w drugiej części tego, co warto zobaczyć w Walencji.

Tagi:

Marta Muszyńska

Marta Muszyńska

Blogerka, miłośniczka marketingu internetowego. Absolwentka Turystyki i Rekreacji oraz Dziennikarstwa Internetowego. Uwielbia podróżować i planować wyjazdy, chociaż pakowanie nie jest jej mocną stroną. Zakochana w Hiszpanii, często odwiedza wyspy, a jej podróżniczym marzeniem jest Zanzibar. Lubi zaszyć się w domowym zaciszu z kubkiem zielonej herbaty i książką. W wolnych chwilach aktywnie spędza czas - na rowerze lub w biegowych butach, a zimą na łyżwach.
  • Mało kto wierzy, że w zimie najbardziej można zmarznąć w Hiszpanii :D Mimo to Walencja zawsze na tak <3

  • Znajoma właśnie jest w Walencji i trzeba przyznać, że jej pobyt mocno zadziałał na moją podróżniczą wyobraźnię, bo od dwóch dni przeczesuję internet w poszukiwaniu informacji o tym miejscu.

    • Walencja jest cudownym miastem! Polecam się tam wybrać, bez względu na porę roku :)

      • Marta Anna

        a warto obrać sobie Walencję jako miejsce wypadowe i zostać tam na dłużej?

        • Oczywiście! W Walencji jest bardzo dużo miejsc, które warto zobaczyć, jest moje ukochane morze, dlatego to dobre miejsce, żeby zatrzymać się tam na dłużej :)

  • Dorota Marszałkowska

    Wybieram sie z dziecmi 15 i 11 lat dziewczynki od dnia 23 czerwca do 4 lipca. Czy są tam jakies atrakcje dla dzieciaków? mieszkamy u koleżanki w Moncofar, co wydaje sie byc niedaleko. będę wdzięczna za jakiekolwiek rady

    • Szczerze mówiąc to trudno mi powiedzieć. Nie mam dzieci i nie interesowałam się atrakcjami dla dzieci w Walencji. Myślę, że w Ogrodach Turii na pewno znajdziecie jakieś atrakcje typu plac zabaw (na świeżym powietrzu). Na jednym końcu ogrodów jest ZOO. Ciekawą atrakcją będzie też aquapark – Aquaval Piscinas. Warto o nim poczytać więcej :)

  • Dario

    Nie Matki Bożej z Helplness tylko ,,potrzebujących pomocy”

Co warto przeczytać?

  • Julia w Australii - Raczko Julia

  • jak spełniać marzenia? Spróbuj niemożliwego - Michał Maj

  • Po drugiej stronie - Stefan Czerniecki
  • Końca świata nie było - Anita Demianowicz

  • Wataha w podróży. Himalaje na czterech łapach - Włodarczyk Agata
  • Z plecakiem przez świat. Vademecum podróżnika - Monika Witkowska
  • Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje - Witold Palak
  • Kotlet na wynos, czyli autostopem za równik Mateusz Kotlarski
  • Piekło - niebo. Zrozumieć Koreę - Rafał Tomański
  • Monsun przychodzi dwa razy - Janowska Anna
  • Biel. Notatki z Afryki - Kydryński Marcin
  • Trzeci Biegun - Kamiński Marek
  • Busem przez świat. Australia za 8 dolarów - Lewandowski Karol
  • Chiny nie do wiary! - Lityńska Kinga

Dołącz do subskrybentów newslettera!

Email marketing powered by FreshMail