Email marketing powered by FreshMail
8 powodów, dla których warto odwiedzić Maltę

8 powodów, dla których warto odwiedzić Maltę

Opublikowane przez Marta Muszyńska, , w Porady podróżnicze

Malta to jedno z najciekawszych miejsc, jakie do tej pory udało mi się odwiedzić. Wyspa ma tylko 33 kilometry długości, ale jej różnorodność sprawie, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie – od starożytnych zabytków, wartych odwiedzenia, przez piaszczyste i kamieniste plaże dla leniwych, aż po miejsca idealne do nurkowania czy uprawiania innych sportów, nie tylko wodnych.

Przeczytaj także Dlaczego warto wyjechać na kurs językowy za granicę?

Oto 8 powodów, dla których warto odwiedzić Maltę:

1. Wielokulturowość

Malta, mimo swojej wielkości, ma strategiczne położenie na Morzu Śródziemnym, przez co słynie z wielokulturowości. W czasach starożytnych była własności Fenicjan czy Kartagińczyków. W czasach nowożytnych przez wiele lat była siedzibą Zakonu Kawalerów Maltańskich, a w XIX wieku stała się kolonią brytyjską. W czasie II wojny światowej wyspa odgrywała kluczową rolę jako brytyjska baza morska i lotnicza w środkowej części Morza Śródziemnego. W tym czasie Malta była także celem wielu nalotów włoskich i niemieckich baz na Sycylii.

Bogata historia wyspy sprawia, że znaleźć na niej można starożytne pozostałości, np. znajdujący się na sąsiedniej wyspie Gozo kompleks świątyń Ggantija. W Valletcie znajduje się Narodowe Muzeum Wojny poświęcone I wojnie światowej, okresowi międzywojennemu oraz II wojnie światowej. Zakon Kawalerów Maltańskich pozostawił po sobie port, szpital i warownię, a Wielka Brytania – język angielski, który jest drugim urzędowym językiem Maltańczyków, ruch lewostronny oraz liczne, czerwone budki telefoniczne.

Wielokulturowość na Malcie

2. Zabytki

Zabytki czyli to, co turyści lubią najbardziej. Oczywiście wszystko zależy od tego, z jakimi turystami mamy do czynienia :). Jeśli Maltę odwiedza ktoś, kto lubi zwiedzać to z pewnością się nie zawiedzie. Wśród miejsc godnych uwagi, warto wybrać się do katedry św. Jana Chrzciciela w Valletcie (więcej o Valletcie tutaj), która z zewnątrz nie wygląda, ale wewnątrz zachwyca przepychem i bogactwem.

Zachęcam także udać się do Mdiny – pierwszej stolicy Malty, położonej w centralnej części wyspy. Obok Mdiny, w mieście Rabat warto odwiedzić katakumby św. Pawła – podziemne korytarze liczą prawie 1 kilometr długości i znajduje się w nich 900 grobów. Nie może zabraknąć także wizyty w Pałacu Wielkiego Mistrza, który jest największą świecką budowlą Malty, stanowiącą dziś siedzibę prezydenta wyspy.

Więcej o tym co warto zobaczyć na Malcie przeczytacie w osobnym wpisie.

Zabytki na Malcie

3. Pozostałości po Brytyjczykach

Malta była pod panowaniem brytyjskim przez ponad 160 lat. Nic więc dziwnego, że zostały tu ślady ich obecności. Okupacja rozpoczęła się w 1800 roku, a zakończyła 1964 roku, kiedy to wyspa uzyskała niepodległość.

Po Brytyjczykach zostały m.in. skrzynki pocztowe czy budki telefoniczne. Maltańczycy mówią biegle językiem angielskim, który jest drugim, po maltańskim, urzędowym językiem Malty. Na wyspie jest mnóstwo szkół językowych, które zachęcają kursami językowymi i nauką angielskiego w międzynarodowym towarzystwie. Warto pamiętać także, że ruch na Malcie jest lewostronny, a turyści odwiedzający wyspę to w 40% mieszkańcy Wysp Brytyjskich.

Budka telefoniczna na Malcie

4. Kuchnia

Kuchnia Maltańska jest… pyszna. Wpływy różnych kultur sprawiły, że na wyspie dominuje kuchnia włoska oraz kuchnia angielska. Bliskość Sycylii sprawiła, że możemy rozkoszować się w potrawach z makaronem w roli głównej, a wieloletnie panowanie Wielkiej Brytanii i liczni turyści nie dają zapomnieć o stekach, rybach z frytkami oraz… szarlotce.

Jednak Malta posiada także własne specjały. Zalicza się do nich potrawy, w których główną rolę grają zioła i warzywa, jak pomidory, zielona papryka, kabaczki czy bakłażany. Ryb i owoców morza jest pod dostatkiem – podaje je się gotowane, duszone lub pieczone. Do maltańskich specjalności należy bragioli, czyli wołowe zrazy. Robi się je z cienkich plastrów wołowiny, w które zawija się nadzienie z mielonego mięsa, bekonu i jajek. Tradycyjną potrawą maltańską jest… królik, przyrządzany na wiele sposobów. Wśród mieszkańców króluje potrawka z królika, do której przyrządzenia wykorzystuje się także wątróbki oraz nerki. Osobiście – nie próbowałam, ale szczerze polecam pastizzi :).

Maltańska kuchnia

5. Rękodzieło maltańskie

Malta nie jest idealnym miejscem do robienia zakupów. Większość mieszkańców zdecydowanie woli wybrać się na całodniową wyprawę po zakupy na Sycylię. Jednak dla turystów to ciekawe miejsce, w którym kwitnie rękodzieło i lokalne rzemiosło. Do miejscowych specjalności należy szkło maltańskie, ceramika, ręcznie wytwarzana biżuteria czy koronki i tkaniny.

Wśród najważniejszych ośrodków maltańskiego rękodzieła, warto wymienić Ta’Qali Craft Village (opisany szczegółowo tutaj). Targ mieści się na starym lotnisku z czasów II wojny światowej, gdzie codziennie można obserwować pracę maltańskich rzemieślników. Na Gozo polecam wybrać się do Gozo Citadel Crafts Centre (targ w dawnych zabudowaniach więziennych) oraz Ta’Dbiegi Crafts Village, gdzie mieszkańcy trudnią się koronczarstwem i tkactwem.

Rękodzieło maltańskie

6. Nurkowanie

Malta i okoliczne wyspy to jedno z najlepszych miejsc do nurkowania w basenie Morza Śródziemnego. Pomimo, że nie znajdziemy tu egzotycznych ryb tropikalnych, a wielkie okazy, jak tuńczyk czy rekin należą do rzadkości, to podwodny świat oferuje mnóstwo innych atrakcji. W grotach można spotkać granika, seriolę, pagrusa, kałamarnicę czy ośmiornicę olbrzymią. Ważne, aby trzymać się z dala od skorpen i płaszczek.

Nurkowie odwiedzają Maltę przez cały rok i z chęcią zanurzają się także zimą, kiedy temperatura wody nie spada poniżej 13 stopni Celsjusza. Jest wiele klubów nurkowych, które organizują całodniowe wycieczki na Gozo czy Comino, bowiem to u wybrzeży tych wysp znajdują się doskonałe warunki do nurkowania. Ciekawym wyzwaniem dla nurków są dwa wraki spoczywające na dnie – brytyjski niszczyciel w Marsamxett Harbour oraz celowo zatopiony holownik oceaniczny w pobliżu Cirkewwy.

Nurkowanie na Malcie

7. Świętowanie na Malcie

Maltańczycy są narodem, który chętnie świętuje i organizuje publiczne parady, dlatego warto przyzwyczaić się do myśli, że każda parafia celebruje dzień swojego patrona, a planując wakacje należy sprawdzić, czy akurat w tym czasie nie będzie jakiejś festy.

Festa, czyli kilkudniowa uroczystość na cześć patrona. Na to wydarzenie składają się barwne pochody połączone z występami orkiestr dętych oraz sztucznych ogni (które o dziwo wyglądają inaczej niż w Polsce). Sztuczne ognie mocowane są na metalowych obręczach, tworząc całość, np. określoną figurę. Do tego kręcą się, zmieniają swoje położenie i palą jak fajerwerki. Najwięcej lokalnych świąt odbywa się w sezonie letnim – od czerwca do września, a uroczystości organizowane są z reguły w weekendy. Więcej o feście w osobnym wpisie.

Festa na Malcie

8. Z dala od turystycznego centrum…

Jeśli szukacie ciszy i spokoju od typowo turystycznych miejsc i chcecie wypocząć, to warto wybrać się na Comino. Wyspa położona pomiędzy Maltą a Gozo, gdzie znajduje się tylko jeden hotel, kilka zabudowań, posterunek policji, nieduża kaplica i cmentarz. Po wyspie jeżdżą wyłącznie dwa samochody – dowożąca zaopatrzenie ciężarówka oraz terenowy samochód hotelu Comino.

Najciekawszymi miejscami na wyspie są Blue Lagoon (Błękitna Laguna) oraz rezerwat ptaków. Laguna jest często odwiedzana przez turystów, którzy płyną z Malty na Gozo, dlatego o spokój tam trudno. Wyspa oferuje także trzy małe, piaszczyste plaże oraz liczne groty czy zatoczki, stanowiące idealne miejsce do pływania, nurkowania czy plażowania.

Comino

Warto przeczytać także praktyczny przewodnik po Malcie

Tagi:

Marta Muszyńska

Marta Muszyńska

Blogerka, miłośniczka marketingu internetowego. Absolwentka Turystyki i Rekreacji oraz Dziennikarstwa Internetowego. Uwielbia podróżować i planować wyjazdy, chociaż pakowanie nie jest jej mocną stroną. Zakochana w Hiszpanii, często odwiedza wyspy, a jej podróżniczym marzeniem jest Zanzibar. Lubi zaszyć się w domowym zaciszu z kubkiem zielonej herbaty i książką. W wolnych chwilach aktywnie spędza czas - na rowerze lub w biegowych butach, a zimą na łyżwach.
  • Marta kilka drobnych poprawek :)

    Malta nie ma 33 km, a zaledwie 27,4 km długości.

    Od 21 września nie ma już Narodowego Muzeum Wojny. Jest ono w trakcie przenosin i po ponownym otwarciu będzie funkcjonowało pod nazwą Military History Museum.

    Brytyjczycy nie pozostawili po sobie czerwonych, piętrowych autobusów. Owszem City Sightseeing Malta posiada dwupiętrowe autobusy, ale nie jest to pozostałość po Brytyjczykach.

    • Marta

      Dzięki, jak zwykle czujny :) Co do wielkości, sugerowałam się informacjami z przewodnika. O muzeum nie wiedziałam, ponieważ jak ja byłam na Malcie to znajdowało się w Valletcie, a gdzie teraz je przenoszą? A o autobusach – usunęłam tę informację, chociaż wydawało mi się, że te piętrowe z Malta Sightseeing są właśnie po Brytyjczykach :)

      • 27,4 Km podaje m.in. Malta National Statistics Office w swoich publikacjach.

        Muzeum będzie nadal znajdować się w Forcie św. Elma w Valletcie, tylko w innej części.

        City Sightseeing powstało pod koniec lat 90 tych (nie wiem pod kiedy na Malcie) i funkcjonuje w podobnej formie w kilkudziesięciu krajach. :) Ale fakt Malta może się pochwalić starymi autobusami. Do 2011 roku w ramach transportu publicznego na Malcie jeździły autobusy, z których najstarsze pamiętały jeszcze lata 30-40 ubiegłego wieku. Ostatnio były malowane na kolor ciemnożółty z pomarańczowym pasem na Malcie i szare z czerwonym pasem na Gozo. Dziś część z nich jeździ jako wycieczkowe.

        • Tina Papajewski

          Teraz, od roku 2015 maja ponad 140 nowych autobusow i obecnie uznaje sie maltanska flote autobusowa jako najnowoczesniejsza w Europie:) Muzeum zostalao juz przeniesione, odwiedzilam je w grudniu minionego roku. Naprawde robi duze wrazenie. Wczesniej tez bylo ciekawe, ale odnowiony Fort to wspaniala atrakcja!

          • Ale te nowe to już nie to co kiedyś jeździło na Malcie. Tamte autobusy miały duszę. :)

          • Tina Papajewski

            Jak wszędzie..żal tych starych gruchotów:) Stare PkSy w Polsce też były, jakie były. W zimie wiało, jak padało to człowiek miał mokre kolana, ale mimo wszystko sentyment pozostał:)

  • Dawid Mikoś

    Ja z kolei na Maltę drugi raz był nie poleciał. Są znacznie ciekawsze kierunki: http://www.masaperlowa.pl/10-powodow-dla-ktorych-lepiej-nigdy-nie-leciec-na-malte/

    • Każdy ma swoje zdanie na ten kierunku, który wybiera. Przeczytałam Twoje 10 punktów i z większością nie mogę się zgodzić. Ale to moja subiektywna ocena :). Malta bardzo mi się spodobała i chętnie jeszcze kiedyś tam wrócę. Pozdrawiam! :)

  • Tina Papajewski

    Moge podac kilka dodatkowych powodw, zapraszam na mojego bloga:) http://moremalta.blogspot.com/2016/01/source-of-mapstrona-z-ktorej-pobrano.html

Co warto przeczytać?

  • Julia w Australii - Raczko Julia

  • jak spełniać marzenia? Spróbuj niemożliwego - Michał Maj

  • Po drugiej stronie - Stefan Czerniecki
  • Końca świata nie było - Anita Demianowicz

  • Wataha w podróży. Himalaje na czterech łapach - Włodarczyk Agata
  • Z plecakiem przez świat. Vademecum podróżnika - Monika Witkowska
  • Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje - Witold Palak
  • Kotlet na wynos, czyli autostopem za równik Mateusz Kotlarski
  • Piekło - niebo. Zrozumieć Koreę - Rafał Tomański
  • Monsun przychodzi dwa razy - Janowska Anna
  • Biel. Notatki z Afryki - Kydryński Marcin
  • Trzeci Biegun - Kamiński Marek
  • Busem przez świat. Australia za 8 dolarów - Lewandowski Karol
  • Chiny nie do wiary! - Lityńska Kinga

Dołącz do subskrybentów newslettera!

Email marketing powered by FreshMail