Email marketing powered by FreshMail
10 rzeczy, o których warto pamiętać przed podróżą

10 rzeczy, o których warto pamiętać przed podróżą

Opublikowane przez Marta Muszyńska, , w Porady podróżnicze

Przygotowania do dalekiej i długiej wyprawy to nie lada wyzwanie. Mogłam się o tym przekonać w tym roku, ponieważ pierwszy raz wyjeżdżam na miesiąc. Nie przypuszczałam, że będzie tyle spraw do załatwienia przed wyjazdem. Dlatego dzisiaj mam dla Was wpis o 10 rzeczach, o których warto pamiętać przed podróżą.

To, o czym powinniśmy pamiętać w znacznym stopniu będzie zależało od tego, gdzie jedziemy i jaki mamy plan na naszą podróż. Poniżej zebrałam najbardziej uniwersalne rzeczy, które warto załatwić przed wyjazdem.

1. Bilety lotnicze

Oczywiście, żaden daleki wyjazd nie może odbyć się bez biletów lotniczych. Czasami ich zakup jest prosty i banalny, ponieważ z punktu A lecimy do punktu B i z tego samego punktu B wracamy do punktu A. Jednak często zdarza się tak, że wyjeżdżając na dłużej, planujemy zobaczyć, jak najwięcej i przemieszczać się w obrębie wybranego kraju / regionu. Wtedy zakup biletów będzie wyzwaniem (o ile nie jesteśmy ograniczeni budżetem).

Planując wyjazd do Australii wiedziałam, że chcę zobaczyć jak najwięcej w krótkim czasie (niestety miesiąc na taką podróż to bardzo mało). Mimo to lot w jedną i drugą stronę został kupiony osobno, ponieważ z wyjazdu chciałam „wycisnąć” jak najwięcej.

Kombinacja z biletami wyglądała następująco:
11 marca – Wizzair: Katowice – Dubaj
13 marca – Air India: Dubaj – Koczin
13 marca – Air Asia: Koczin – Kuala Lumpur
14 marca – Air Asia: Kuala Lumpur – Sydney
20 marca – JetStar: Sydney – Gold Coast
26 marca – JetStar: Gold Coast – Bali
11 kwiecień – Qatar Airlines: Bali – Berlin

Warto pamiętać, że zakup biletów to nie wszystko. Większość z wymienionych wyżej linii (tanich linii lotniczych) nie oferuje w podstawowej cenie bagażu rejestrowanego, tylko podręczny. Dlatego na etapie zakupu biletów warto od razu dodać bagaż. Każda linia lotnicza posiada także inne limity bagażowe, dlatego warto je uśrednić i przyjąć najmniejszą wagę (w moim przypadku będzie to 20 kg bagażu rejestrowanego i 7 kg bagażu podręcznego). Ponadto, podróżowanie tanimi liniami lotniczych wiążę się z dokonaniem odprawy online, wydrukowaniem i zabraniem ze sobą kart pokładowych. Jeśli nie zrobimy tego przed wyjazdem, a zdecydujemy się na odprawę na lotnisku, musimy liczyć się z dodatkowymi kosztami, jakie nałoży na nas linia lotnicza.

2. Logistyka podróży

Podróżując samotnie wielokrotnie myślałam o logistyce podróży jeszcze zanim kupiłam bilety lotnicze. Często to weryfikuje czy warto kupić tanie bilet czy nie.

W logistyce podróży warto wziąć pod uwagę takie elementy, jak:

  • skąd jest wylot,
  • o której godzinie musimy dostać się na lotnisko,
  • o której godzinie przylecimy do miejsca docelowego,
  • czy lotnisko docelowe jest w centrum, czy oddalone 50 kilometrów od miasta,
  • jakie są opcje dojazdu z lotniska do miasta.

Mimo, że te kwestie są banalne to często mogą zweryfikować zakup biletów do wybranego miejsca. Pamiętam sytuację, w której leciałam w kwietniu na Kos (przed sezonem) i lądując około godziny 20:00 nie miałam już żadnego lokalnego autobusu do miasta. Musiałam skorzystać z zewnętrznego transferu i objechać całą wyspę, zanim trafiłam do stolicy wyspy. Oczywiście nie był to problem, a jedynie wydłużony czas podróży, ale na przykład przesiadka w środku nocy i spędzenie kilku godzin na lotnisku nie każdemu musi się podobać. Dlatego szukając biletów i znajdując tanie – sprawdźcie najważniejsze opcje związane z transportem, bo czasami mogą zaskakiwać.

Przy zakupie biletów do Australii okazało się, że lotnisko w Kuala Lumpur ma dwa terminale – Main Terminal i Satellite A, pomiędzy którymi pasażerów przewozi autobus, jadący około 20 minut. Oznacza to, że jeśli przylecimy na jeden terminal, a wylot mamy z drugiego to musimy założyć dodatkowy czas na przesiadkę. W moim przypadku czas przesiadki w Kuala Lumpur to 3:15, a loty są z tego samego terminala, więc bez problemu powinno się udać.

3. Wiza i paszport

Logistyka przy dalekich podróżach to także przygotowanie odpowiednich dokumentów. Do najważniejszych należy oczywiście paszport. Czas oczekiwania na wyrobienie nowego to około miesiąca czasu, dlatego warto sprawdzić wcześniej, do kiedy jest ważny i udać się do odpowiedniego urzędu z wyprzedzeniem. Tak samo w przypadku wizy. Każdy kraj ma swoje regulacje wizowe wobec osób podróżujących z Polski. Informacje o wizach najlepiej sprawdzać na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, gdzie znajdziemy najbardziej aktualne dane związane z wizami.

W przypadku mojej podróży były potrzebne dwie wizy: do Indii i do Australii. Wiza do Australii była oczywista, ponieważ spędzając tam dwa tygodnie wiedziałam, że muszę ją wyrobić. Osoby podróżujące w celach turystycznych lub biznesowych powinny wyrobić bezpłatną wizę eVisitor (subclass 651). Wymogi formalne ograniczone są do minimum, a czas oczekiwania na wizę jest bardzo krótki – w ciągu maksymalnie jednego dnia dostajemy wizę w formie elektronicznej, na podany adres mailowy. Wiza przyznawana jest na okres 12 miesięcy od daty jej przyznania, każdorazowo na okres maksymalnie 3 miesięcy. Oznacza to, że po 3 miesiącach musimy wyjechać choćby na jeden dzień, aby ponownie móc wrócić do Australii.

Wiza do Indii to zupełnie inna historia. Po pierwsze przez długi czas myślałam, że nie będzie potrzebna, ponieważ na lotnisku Koczin mam tylko przesiadkę. Jednak zmiana linii lotniczych, odebranie i ponowne nadanie bagażu i upewnienie się wśród znajomych uświadomiło mi, że wiza będzie potrzebna. Do Indii można wyrobić e-Tourist Visa, która jest przyznawana na 30 dni. Jednak sam wniosek jest dużo bardziej rozbudowany niż w przypadku wizy do Australii, a pytania często zaskakują. e-Tourist Visa do Indii kosztuje 48 dolarów amerykańskich. Najprostszą formą zapłaty jest konto PayPal. Po wypełnieniu wnioski i dokonaniu wpłaty, czas oczekiwania na wizę to maksymalnie 4 dni, w czasie których dostajemy informacje na podany wcześniej adres mailowy.

4. Międzynarodowe prawo jazdy

Pisząc o dokumentach warto zastanowić się czy w miejscach, które będziemy odwiedzać, skorzystamy z wypożyczalni samochodu lub skutera. Jeśli tak, to warto sprawdzić, czy wymagane jest międzynarodowe prawo jazdy. Wyrobienie dokumentu nie jest skomplikowane, ale czasami możemy napotkać pewne ograniczenia. Adres z dowodu osobistego i polskiego prawa jazdy powinien być taki sam, jeśli chcemy wyrobić międzynarodowe prawo jazdy w urzędzie innego miasta, niż w tym, w którym jesteśmy zameldowani. Po drugie, obowiązują nas dwie konwencje – genewska i wiedeńska. Każda z nich dotyczy innych krajów. Dlatego na etapie wypełniania wniosku warto zorientować się, w której konwencji jest kraj, w którym potrzebujemy międzynarodowego dokumentu. Koszt wyrobienia prawa jazdy to 35 zł, potrzebne jest ksero polskiego prawa jazdy oraz zdjęcie paszportowe. Czas oczekiwania to około 3-5 dni roboczych.

Po Australii można przemieszczać się z polskim prawem jazdy, jednak na Bali warto mieć międzynarodowe. Jeśli zostaniemy złapali przez lokalną policję i nie będziemy posiadać odpowiedniego dokumentu, to czeka nas mandat. Dotyczy to także sytuacji, w której nie posiadamy kasku. W jednym i drugim kraju obowiązuje ruch lewostronny, dlatego czas przestawienia się na odpowiedni sposób poruszania się po drogach może być wydłużony. Nie wspominając o tym, jak Balijczycy jeżdżą!

5. Ubezpieczenie podróżne

Planując długą i daleką podróż nie sposób zapomnieć o ubezpieczeniu podróżnym. Warto je wykupić, ponieważ nigdy nie wiadomo co się stanie podczas wyjazdu. A sytuacji może być wiele… Mimo, że podróżując po Europie rzadko kiedy kupowałam dodatkowe ubezpieczenie podróżne, a korzystałam wyłącznie z karty EKUZ, to przy dalekiej podróży warto znaleźć odpowiednią firmę.

Dlaczego warto kupić ubezpieczenie podróżne?

Pomoc medyczna. To jeden z głównych powodów, dla których decydujemy się zaopatrzyć w odpowiedni dokument. Jeśli dopadnie nas choroba, złamiemy nogę lub skręcimy kostkę to w pierwszej kolejności należy skontaktować się z centrum alarmowym ubezpieczyciela, który przyjmie zgłoszenia, pomoże znaleźć odpowiednią placówkę medyczną, zorganizuje transport oraz pokryje koszty leczenia.

Transport medyczny do Polski. Jeśli w czasie wakacje trafisz do szpitala i okaże się, że niezbędna jest konieczność powrotu do kraju, to posiadając polisę turystyczną, ubezpieczyciel pokryje wszystkie koszty związane z transportem medycznym (do wysokości sumy ubezpieczenia).

Polisa NNW. Warto wykupić polisę od nieszczęśliwych wypadków. Nigdy nie wiadomo co wydarzy się w czasie wakacji, a nieszczęśliwe wypadki chodzą po ludziach… Otrzymane z polisy świadczenie będzie rekompensatą finansową, która wesprze cię po wypadku.

Bagaż pod ochroną. W ramach ubezpieczenia podróżnego warto pomyśleć o ubezpieczeniu bagażu oraz sprzętu sportowego czy elektronicznego. Do wyboru mamy opcję ubezpieczenia od kradzieży, uszkodzenia czy zniszczenia.

To tylko kilka pozytywnych aspektów posiadania ubezpieczenia podróżnego. Mając na uwadze wyżej wymienione punkty i myśląc o tegorocznych wyjazdach zdecydowałam się na wykupienie ubezpieczenia u APRIL Polska. Oferuje różne warianty, w zależności od potrzeb, a pakiet wykupuje się na cały rok. Kompleksowa ochrona ubezpieczeniowa w razie nagłego zachorowania lub nieszczęśliwego wypadku za granicą obejmuje m.in.: pokrycie kosztów leczenia i transportu, całodobową pomoc w podróży oraz dodatkowo ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków, odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym czy pokrycie kosztów rehabilitacji na terenie RP.

Do wyboru jest kilka kart (wariantów ubezpieczenia):

TWOJA KARTA PODRÓŻE STUDENT

TWOJA KARTA PODRÓŻE CLASSIC

TWOJA KARTA PODRÓŻE SPORT

TWOJA KARTA PODRÓŻE BUSINESS

Więcej informacji o kartach oraz zakupie ubezpieczenia można znaleźć na stronie https://sklep.twojakartapodroze.pl/

6. Szczepienia

W różnych miejscach na świecie mamy do czynienia z różnymi chorobami. W wielu krajach zalecane są szczepienia, które warto wykonać przed podróżą. To jest kolejny punkt, nad którym warto zastanowić się co najmniej miesiąc przed wyjazdem. Bowiem szczepienia ochronne trzeba wykonać na 4-6 tygodniu przed planowaną podróżą, aby mieć czas na przyjęcie się wszystkich dawek, a przy niektórych szczepionkach niezbędne jest przyjęcie 2 lub nawet 3 dawek. Jeśli wybraliśmy kraj, do którego planujemy się wybrać, warto odwiedzić punkt medycyny podróży i zorientować się, jakie szczepionki będą dla nas niezbędne. W przypadku przyjęcia w przeszłości szczepień podstawowych przeciwko określonym chorobom zakaźnym należy poddać się szczepieniom przypominającym.

Szczepienia, które wykonałam na wyjazd do Australii:

wirusowe zapalenie wątroby typu A, wirusowe zapalenie wątroby typu B, tężec, błonica, poliomyelitis

Zalecana jest także szczepionka przeciwko wściekliźnie i japońskiemu zapaleniu mózgu

Szczepienia, które wykonałam na wyjazd na Bali:

wirusowe zapalenie wątroby typu A, wirusowe zapalenie wątroby typu B, tężec, błonica, poliomyelitis, dur brzuszny

Zalecana jest także szczepionka przeciwko wściekliźnie, malarii i japońskiemu zapaleniu mózgu

7. Preparaty ochronne

Nasza szerokość geograficzna nie wymagana stosowania preparatów ochronnych przeciwko komarom, gdyż są one dokuczliwe, ale nie przenoszą żadnych chorób zakaźnych. Niestety, będąc na innym kontynencie warto zaopatrzyć się w odpowiedni i najlepiej skuteczny preparat przeciwko komarom i innym owadom latającym, których ukucie może spowodować nieprzyjemne skutki. Jeśli wybieramy się do gorących stref klimatycznych to warto uchronić się przed takimi chorobami, jak: malaria, denga czy leiszmanioza. Myślę, że przed obawą i strachem dalekiej podróży, warto przypomnieć, że zakażenia przenoszone przez kleszcze, np. borelioza czy wirusowe zapalenie mózgu, zdarzają się także w Polsce i w innych krajach europejskich.

Wśród preparatów ochronny warto wymienić: repelenty i preparaty owadobójcze (insektycydy), odpowiednią odzież oraz zabezpieczenie miejsca noclegu, co jest szczególnie ważne w rejonach zagrożonych przez komary aktywne w nocy.

Repelenty to środki, które zawierają substancje odstraszającą owady. Najczęściej występują w formie aerozolu, sztyftu albo kremu. Substancja powinna być naniesiona na odsłonięte części ciała oraz ubrania. Wybierając repelent, warto zwrócić uwagę na skład preparatu, gdyż od tego zależy jego skuteczność. Najlepiej przebadaną substancją jest DEET. Optymalne stężenie DEET powinno wynosić 30-50%, a ochrona przed komarami trwa do 10 godzin. Preparaty o mniejszej zawartości tej substancji również odstraszają niepożądanych gości z grupy stawonogów, ale mają krótszy okres aktywności. Natomiast stężenie DEET przewyższające 50% nie poprawia ich skuteczności, może nawet spowodować działania niepożądane.

Mając na uwadze te informacje, przed wyjazdem do Australii i na Bali zaopatrzyłam się w cały zestaw preparatów Mugga – Mugga Spray 50% DEET, Mugga Roll-on 50% DEET, Mugga Spray 9,5% DEET oraz Mugga kojący balsam i antybakteryjny żel marki KOKODA dla osób wyjeżdżających do krajów subtropikalnych i tropikalnych, zawierający 70% alkoholu. Więcej informacji o produktach znaleźć można na stronie www.mugga.pl

Mugga

8. Zakupy

Przed podróżą warto pamiętać o… zakupach. I to wszelakich! Nie mam na myśli tylko tych związanych ze zmianą garderoby i kupnem stroju kąpielowego czy kilku nowych koszulek, które przydadzą się w czasie podróży. Przedwyjazdowe zakupy trzeba dokładnie zaplanować. Tak było w moim przypadku.

Zrobiłam kilka osobnych list, z podziałem na produkty, których potrzebuję:

Ubrania – oczywiście, jak każdy kobieta, przed podróżą musiałam sprawdzić stan swojej garderoby i zdecydować czy potrzebuję nowych rzeczy, czy nie. Poza letnimi ubraniami, jak nowy strój kąpielowy czy kilka zwykłych koszulek, warto zastanowić się także nad sportową odzieżą. Koszulki termiczne w gorących warunkach sprawdzą się dużo bardziej niż zwykły, bawełniany T-shirt, a sportowe sandały czy adidasy przetrwają każde warunki.

Kosmetyki – to duży problem dla kobiety… Szampon, żel pod prysznic, krem do twarzy, pasta do zębów, balsam do opalania, balsam po opalaniu, szczoteczka do zębów i wiele, wiele innych, o których mężczyźni nie mają pojęcia :). Okazuje się, że ilość kosmetyków niezbędnych w podróży jest przytłaczająca. Dlatego z jednej strony – możemy kupić wszystko w Polsce i dźwigać w plecaku lub zdecydować się na zabranie tylko najpotrzebniejszych, a resztę kupić na miejscu.

Elektronika – nowy aparat fotograficzny, kamerka sportowe, power bank, mini statyw do telefonu, większa karta pamięci do aparatu, nowa bateria… Sprzętu, który powinniśmy kupić lub wymienić na nowy jest wiele. Warto pomyśleć przed podróżą, o czym jeszcze warto pamiętać i co ze sobą zabrać.

Planując przedwyjazdowe zakupy warto zajrzeć na stronę z rabatami Alerabat.com, gdzie można znaleźć kupony rabatowe do wielu sklepów. Dzięki temu zaoszczędzimy parę groszy i zapłacimy mniej za rzeczy, które i tak musimy przed wyjazdem kupić.

9. Wymiana pieniędzy

Zaplanowanie budżetu wyjazdowego jest bardzo ważne, szczególnie dla osób, które poruszają się niskobudżetowo. Wtedy liczy się każdy wydany grosz. Za każdym razem przed wyjazdem mam dylemat – czy wymieniać pieniądze w Polsce na obcą walutę, czy kupić ją na miejscu? Przy tygodniowych lub dwutygodniowych wyjazdach w Europę jesteśmy w stanie zaopatrzyć się w gotówce Polsce. Wybieramy kantor, który nam odpowiada (radzę omijać te na lotniskach i przy dworcach, ponieważ kursy nie będą w nich korzystne) i wymieniamy w nim złotówki na euro. Jednak, jeśli wybieramy się dalej to nie zawsze jesteśmy w stanie w Polsce kupić walutę obcego kraju. Wtedy najlepiej zaopatrzyć się w dolary amerykańskie i wymienić je w lokalnym kantorze kraju, do którego się udajemy.

Istnieje także możliwość wypłaty pieniędzy z bankomatu lub płatności kartą. W tych sytuacjach warto sprawdzić, jaki rodzaj karty jest najczęściej akceptowalny w danym kraju. Warto wiedzieć, że wypłacając pieniądze z bankomatu kartą Visa, nasz bank przeliczy najpierw złotówki na dolary, a później dopiero na obcą walutę. Jeśli korzystam z karty MasterCard – złotówki najpierw zostaną przeliczone na euro, a dopiero później na obcą walutę. Oznacza to, że podwójnie zapłacimy za przewalutowanie i dodatkowo możemy zostać obciążeni przez bank kosztami wypłaty z bankomatu w obcym kraju. Warto dopytać o to w banku, przed wyjazdem. Cena obcej waluty przeważnie obliczana jest na podstawie obowiązującego kursu Narodowego Banku Polskiego.

Dodatkowo, jeśli zamierzamy płacić kartą na miejscu lub wypłacać banknoty, których do tej pory nie wypłacaliśmy – skontaktujmy się z bankiem i poinformujmy o tym! Każdy bank stosuje zabezpieczenia polegające na zablokowaniu karty, jeśli zostaje z niej wypłacona obca waluta. Warto dowiedzieć się o tym wcześniej i zdjąć blokadę, żebyśmy w czasie podróży nie zostali bez dostępu do karty bankowej. Warto zapisać sobie także w telefonie numer do banku (najlepiej od razu z prefiksem +48) w razie, gdybyśmy musieli się z nim pilnie skontaktować.

10. Długi lot – co do samolotu?

Pierwszy, długi lot w samolocie wciąż przede mną! Myśląc o 8 godzinach spędzonych w jednej pozycji i nie mając zbyt wielu możliwości, zastanawiałam się, o czym warto pamiętać podczas długiego lotu:

Ubierz się wygodnie

To obowiązkowo punkt numer jeden! Nie warto stroić się do samolotu, a postawić na komfort podróży. Im wygodniej się ubierzemy, tym milej będziemy wspominać tę podróż. Warto postawić na warstwy – miękkie i luźne, które bez problemu można w każdej chwili zdjąć i założyć.

Zabierz ze sobą butelkę wody

Przyda się zawsze, szczególnie w czasie długiego lotu samolotem. Pamiętaj, aby kupić wodę dopiero po kontroli bezpieczeństwa, inaczej będziesz musiał zostawić ją na lotnisku, ponieważ kontrolę bezpieczeństwa przechodzą jedynie płyny o pojemności do 100 ml.

Włącz ulubioną muzykę

Aby umilić sobie czas w czasie podróży, warto wgrać do telefonu ulubioną muzykę jeszcze przed podróżą. Wówczas mamy pewność, że nie będą nas rozpraszać rozmowy sąsiadów, hałas silnika czy stewardessa, która co chwilę chce nam coś sprzedać (to zmora tanich linii lotniczych). Pamiętajmy o włączeniu w telefonie trybu samolotowego, na którym możemy słuchać muzyki i wyłączyć chociaż na chwile myślenie.

Czytnik e-booków

Czas zabierania ze sobą dwóch książek i przewodnika w podróż na szczęście już za mną. Pomimo, że uwielbiam czytać, to nie znoszą dźwigać tych ciężarów. Dlatego postawiłam na czytnik e-booków inkBOOK, który jest lekki, wygodny i zmieści się w każdy bagaż podręczny. A co najważniejsze – może mieć w nim tyle książek, ile dusza zapragnie!

Przeczytaj także: 10 rzeczy, które warto zabrać ze sobą w podróż

Marta Muszyńska

Marta Muszyńska

Blogerka, miłośniczka marketingu internetowego. Absolwentka Turystyki i Rekreacji oraz Dziennikarstwa Internetowego. Uwielbia podróżować i planować wyjazdy, chociaż pakowanie nie jest jej mocną stroną. Zakochana w Hiszpanii, często odwiedza wyspy, a jej podróżniczym marzeniem jest Zanzibar. Lubi zaszyć się w domowym zaciszu z kubkiem zielonej herbaty i książką. W wolnych chwilach aktywnie spędza czas - na rowerze lub w biegowych butach, a zimą na łyżwach.
  • Storyland 14

    Fannie, jednak co do preparatów ochronnych warto zasięgnąć języka u tubylców ( blogerów nie brakuje) często środki miejscowych są bardziej konkretne i dostosowane do ich własnych infekcji i często o niebo tańsze, nie ma więc nadmiernego targania kg. Tak jest np w Wietnamie. Post bardzo przydatny, jako przypominajka będzie jak znalazł.

    • Zgadzam się, ale jestem chyba za bardzo przezorna i wolę wziąć coś sprawdzonego z Polski niż kupować nieznane produkty tam :)

  • Sebastian Wójcik

    Tak mi się przypomniało przy „ubierz się wygodnie do samolotu”:
    http://bestmomstv.com/wp-content/uploads/2013/05/Sleeping-guy-with-no-pants-on-plane.jpg

  • Mnóstwo praktycznych porad. Znam co prawda i takich, którzy wybierają totalny spontan, ale wydaje mi się, że im dalsza i dłuższa podróż, tym więcej tych przygotowań się przyda. Bardzo polecam czytnik e-booków o którym wspomniałaś, dla każdego kto nie stroni od czytania :)

  • Osmol

    Tak, prawo jazdy się przydaje w podróży, o czym przekonałem się kilka miesięcy temu w Malezji. Uznając, że to kraj jak każdy inny w Azji po prostu chciałem wypożyczyć skuter i pojechać na plantacje herbaty. Zazwyczaj wystarcza zostawienie paszportu lub jego ksera, a tu chcieli ode mnie prawo jazdy. Cóż, zaskoczenie moje było bezbrzeżne :D
    Zatem skończyło się na tym, że musiałem wziąć zorganizowaną wycieczkę, by zobaczyć to, co chciałem.
    Zatem faktycznie warto najpierw sprawdzić, jakie są wymagania w tym i innym względzie, w krajach do których jedziemy.

  • Krystian

    Warto zabrać także medykamenty i pamiętać jeżeli jest to wylot gdzieś poza nasz kontynent o zmianie fory bakteryjnej i o wszystkich z nią związanych nieprzyjemnościach :)

  • Świetna lista. Dopisałabym jeszcze aplikacje przydatne w podróży, np. Dotyczące komunikacji miejskiej w danym rejonie. Pozdrowienia!

  • Mo Tresvodka

    Przydatne i uporządkowane info dla mniej wprawionych. Co do repelentów i wszelkich odstraszaczy insektów czasem lepiej kupić je na miejscu, bywają lepiej przystosowane do lokalnych rodzajów insektów czy wirusów. Często są też tańsze, no i oszczędzamy miejsce w walizce. Chyba że ktoś jest tak przezorny, że woli wziąć coś z domu :) Pozdrawiam z Chile :)

Co warto przeczytać?

  • Julia w Australii - Raczko Julia

  • jak spełniać marzenia? Spróbuj niemożliwego - Michał Maj

  • Po drugiej stronie - Stefan Czerniecki
  • Końca świata nie było - Anita Demianowicz

  • Wataha w podróży. Himalaje na czterech łapach - Włodarczyk Agata
  • Z plecakiem przez świat. Vademecum podróżnika - Monika Witkowska
  • Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje - Witold Palak
  • Kotlet na wynos, czyli autostopem za równik Mateusz Kotlarski
  • Piekło - niebo. Zrozumieć Koreę - Rafał Tomański
  • Monsun przychodzi dwa razy - Janowska Anna
  • Biel. Notatki z Afryki - Kydryński Marcin
  • Trzeci Biegun - Kamiński Marek
  • Busem przez świat. Australia za 8 dolarów - Lewandowski Karol
  • Chiny nie do wiary! - Lityńska Kinga

Dołącz do subskrybentów newslettera!

Email marketing powered by FreshMail